Kwietniowy czwartek był wyjątkowy. Pojechałam do Torunia na spotkanie, które krystalizowało się prawie od roku. Ciągle „coś” wyskakiwało, jednak udało się sfinalizować. Spotkanie w kawiarni Centrum Sztuki Współczesnej z „Wukowym” towarzystwem, okazało się bardzo sympatyczne. Grupka miłośników poezji wysłuchała nie tylko moich wierszy, ale również wspomnień nad którymi pracowałam przez ostatnie lata. Dwie godziny minęły jak strzała i zakończyły się wspólną fotką, bukietem kwiatów i miłym wspomnieniem z towarzystwem, które spotyka się w tym miejscu w każdy czwartek.poniedziałek, 22 kwietnia 2024
18 kwietnia - wyjazd do Torunia
Kwietniowy czwartek był wyjątkowy. Pojechałam do Torunia na spotkanie, które krystalizowało się prawie od roku. Ciągle „coś” wyskakiwało, jednak udało się sfinalizować. Spotkanie w kawiarni Centrum Sztuki Współczesnej z „Wukowym” towarzystwem, okazało się bardzo sympatyczne. Grupka miłośników poezji wysłuchała nie tylko moich wierszy, ale również wspomnień nad którymi pracowałam przez ostatnie lata. Dwie godziny minęły jak strzała i zakończyły się wspólną fotką, bukietem kwiatów i miłym wspomnieniem z towarzystwem, które spotyka się w tym miejscu w każdy czwartek.sobota, 13 kwietnia 2024
Wyjątkowo ciepły kwiecień
11 kwietnia, czwartek - w Kawiarni Literackiej domu kultury "Modraczek" w Bydgoszczy miało miejsce niezwykłe spotkanie literacko-muzyczne, a mianowicie wieczór poświęcony pamięci bydgoskiego poety Kazimierza Hoffmana. Spotkanie prowadziła wyjątkowo nie jak to zwykle bywało BACHA, ale Jej córka Natalia Pulczyńska. Trzeba przyznać, że godnie Ją zastępowała. W części muzycznej wystąpiła Roma Warmus, zaś wiersze Hoffmana czytali bydgoscy poeci. Okazało się, że byłam na pierwszy odstrzał i przeczytałam wiersz „Dwa kruki”, Potem była Lucyna Siemińska, Jarosław Stanisław Jackiewicz, Kornelia Kijak, Krystyna Wulert, Wiesława Kluszczyńska-Słowińska, Stefan Pastuszewski, Marek Kazimierz Siwiec, Wojciech Majkowski, Grzegorz Jerzy Grzmot-Bilski, Krystian Kajewski, oraz Hanna Strychalska. Stworzył się ciekawy, nostalgiczny nastrój. Były także wspomnienia osób, które osobiście znały i pamiętały Kazimierza. Wspaniałe wydarzenie! Na koniec wszyscy występujący artyści dostali po jednej różowej róży, pozowali też do wspólnego pamiątkowego zdjęcia. Poezja śpiewana zachwyciła publiczność w sali wypełnionej do ostatniego miejsca. Gratuluję Dyrektor DK „Modraczek” Agnieszce Buzalskiej i prowadzącej spotkanie Natalii Pulczyńskiej.wtorek, 2 kwietnia 2024
I PO ŚWIĘTACH
HS
niedziela, 24 marca 2024
Podsumowanie marca
Pani Ania dziękując za piękny wieczór i rozmowę, sama się zdziwiła, że aż tyle wyskrobała ze swojej pamięci. Ciekawe rozmowy, dyskusja. Widać było, że od lat jest zaprzyjaźniona z Alinką.A wieczorem wspaniały koncert w naszej Filharmonii Pomorskiej. Prawdziwa uczta dla melomanów, podczas której zanurzyliśmy się w świat eleganckiej, wyrafinowanej i zmysłowej muzyki francuskiej. W repertuarze były utwory Emmanuela Chabriera, Maurice Ravela, czy Camille Saint-Saënsa.
wtorek, 12 marca 2024
wtorek, 5 marca 2024
HARCERSTWO, TO MOJA PASJA
Bywają takie chwile, w których nie wolno wstydzić się wielkich słów. Nie przypadkiem Krzyż Harcerski wzorowany jest na Krzyżu Virtuti Militari, a na Lilijce Harcerskiej widnieją litery ONC – Ojczyzna, Nauka, Cnota. Głównym pozdrowieniem harcerzy jest imperatyw Czuwaj, czyli bądź gotów służyć krajowi i ludziom. Również prawo harcerskie ma na celu kształtowanie najpiękniejszych cech charakteru, jak uczciwość, prawdomówność, pracowitość, koleżeńskość, odpowiedzialność, ofiarność, patriotyzm, szacunek dla ludzi i przyrody. Wiemy, że nie są to tylko hasła. W ciągu naszej dramatycznej historii harcerze potwierdzili te założenia czynami, z ofiarą życia włącznie. Myślę, że to jest jeden z głównych powodów naszego przywiązania do harcerstwa, organizacji, która ma tak piękną kartę. Ale harcerstwo opiera się również na drugim filarze – tym, który wynika z pragnienia przeżycia wielkiej przygody, pożytecznej zabawy, radości, umiejętności cieszenia się życiem i realizacji swoich pasji.
Z młodej dziewczyny jest już starsza pani
Nie dla niej instrukcja obsługi starości
Niech długo się dymi ten ogień braterstwa
Ty Olgo, Andrzeju żyliście harcerstwem
poniedziałek, 4 marca 2024
Rodzinne świętowanie
Miałam dzisiaj obchodzić ze studentami UTW "Kaziuki", jednak zostały odwołane ze względu na chorobę prowadzącej. Może tak miało być, może trzeba jeszcze pobyć ze swoimi wspomnieniami. Wspomnieniami nie tylko tymi smutnymi, ale też radosnymi. W sobotę obchodziliśmy okrągłe urodziny Rysia. Wprawdzie trochę spóźnione, ponieważ te prawdziwe, 19 lutego obchodził na wyjeździe z Hazel. Do Bydgoszczy dotarli dopiero w piątek (1 marca), więc od piątku zaczęło się świętowanie z "niespodzianką". I chyba się udało!
Rozpoczęliśmy rodzinnym świętowaniem przekroczenia "czterdziestki" w kameralnym gronie. Cała droga z lotniska udekorowana specjalnymi znakami witała Jego przyjazd. Pokój też specjalnie udekorowany i oczywiście z tradycyjnym, kolorowym tortem, który zawsze towarzyszył podczas Jego urodzin. Za każdym razem podobnie udekorowany, jednak tym razem miał to być ostatni taki kolorowy. Dla poważnego Pana należy pomyśleć o bardziej wyszukanym. Dzień zakończył się sympatycznie z pokazem zdjęć odnalezionych w rodzinnym archiwum i wspomnieniami z kolejnych lat spędzonych w Bydgoszczy, Poznaniu i w podróży.
Sobota była "biegana" już od rana. Syn umówił się na popołudnie z parą przyjaciółmi do kina, więc wszystko trzeba było pozałatwiać w kilka godzin, ponieważ już w niedzielę mieli powrotny lot i wracali do siebie. Podczas zakupów zadzwoniła do niego siostra z propozycją, aby nie wracali tramwajem, tylko podeszli do pobliskiej restauracji (gdzie była na kawie). Tam podjedzie tata samochodem i razem zabiorą się do domu na obiad.
To była ta niespodzianka, którą przygotowaliśmy w tajemnicy przed nim, a której inicjatorką była Hazel! To ona już miesiąc wcześniej utworzyła specjalną grupę, która wszystko wspólnie ustalała i zadbała o różne szczegóły. Niespodzianka się udała i Jubilat był totalnie zaskoczony i uszczęśliwiony. Jak się okazało para przyjaciół, z którą mieli wybrać się do kina, była również mocno zaangażowana w tajemnicze spotkanie. Przywitała Go specjalnymi balonami i oryginalnym tortem, który wymagał specjalnego, nie tylko komputerowego rozszyfrowania, a także smacznego "spałaszowania" zaraz po obiedzie. Trzecia odsłona urodzinowego spotkania miała już miejsce w domu, gdzie młodzi już w swoim (angielskojęzycznym) gronie mogli świętować ile chcieli. Miło było patrzeć na zadowolonego Rysia, który niczego się nie spodziewał.Ile to już lat wyczarowujesz ten swój cyberświat, wszystko utkane w nim bajtami, nawet niebo iskrzące gwiazdami. I ten szyfr: "ĘIC MACHOK", "ŻET AJ". Jak najdłużej w tej młodzieńczej pasji trwaj





.jpg)
.jpg)
.jpg)
























