„WSPOMNIENIA SĄ KLUCZEM NIE DO PRZESZŁOŚCI, ALE DO PRZYSZŁOŚCI”.
(Corrie ten Boom)
„Najważniejsze są korzenie! Tradycje rodzinne dają wzorce do naśladowania w przyszłości. Pozwalają zrozumieć kim jesteśmy, skąd się wywodzimy, jacy byli nasi przodkowie, uczą przeżywania… (…) Tradycja służy zachowaniu porządku świata. Jeśli ją złamiemy, świat się skończy.”
Paulo Coelho
Powstanie trzech publikacji, tworzących swoisty „tryptyk rodzinny” ukazujący historie trzech bliskich mi osób, miało na celu utrwalenie mojej historii rodzinnej. Poprzedziły je lata przygotowywań, opracowań i różnego rodzaju spotkań, które doprowadziły do finalnego spotkania w Lubostroniu, podsumowującego moje dotychczasowe działania związane z rodzinną historią.
W miejscu centralnym (środkowym) znalazła się Wanda Dobaczewska (z d. Niedziałkowska), którą w domu nazywaliśmy Babunią Wandą. To właśnie Ona miała największy wpływ na moje życie literackie, to z nią (w trzypokoleniowej rodzinie) spędziłam 20 lat swojego młodzieńczego życia na Pałukach. Przez ostatnie lata realizowałam różne projekty literackie przypominające twórczość i działalność kulturalną Wandy z okresu międzywojennego (w Wilnie) i powojennego na Pałukach.
Pierwsza część tryptyku poświęcona została mamie – Włodzimierze Dobaczewskiej (z d. Korsak). Matki sześciorga dzieci, która zmarła młodo, ale zaraziła nas wszystkich bakcylem służby harcerskiej. Włodka była wychowanką dh. hm. Olgi Małkowskiej (z Cisowego Dworku), której powołaniem była służba instruktorska, służba drugiemu człowiekowi. Wspomnienia o „Druhnie Włodce, Włodzimierze” ukazały się w 50. rocznicę Jej śmierci. Książka wydana została przez Instytut Wydawniczy „Świadectwo” w Bydgoszczy (2022) a inicjatorem wydania był Referat Seniorów Chorągwi Kujawsko-Pomorskiej ZHP.
Pod koniec 2024 roku ukazała się ostatnia część tryptyku rodzinnego „Żywe drzewo Włodzimierza” Książka poświęcona Włodzimierzowi Korsakowi, który był miłośnikiem przyrody ale też pisarzem, malarzem i fotografikiem, w rodzinie nazywany „Dziadziusiem”. Ta publikacja została wydana przez Gorzowski Oddział Związku Literatów Polskich i Wojewódzką Bibliotekę w Gorzowie Wielkopolskim - na Ziemi Lubuskiej, gdzie pamięć o Włodzimierzu jest pielęgnowana do dnia dzisiejszego. Promocja miała miejsce w „Korsakówce” w Nadleśnictwie Kłodawa, gdzie mieści się Izba Pamięci po Włodzimierzu Korsaku.Wszystkim moim twórczym poczynaniom od lat patronowała Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Bydgoszczy, a także pałuckie środowisko kultury. Nie przypadkowo więc na miejsce podsumowania „rodzinnego tryptyku” wybrałam właśnie Lubostroń.
Wspomnienia o mojej mamie (Włodzimierze Dobaczewskiej), babci (Wandzie Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej) i dziadku (Włodzimierzu Korsaku) - to swego rodzaju "Tryptyk rodzinny", który ukazał się w latach 2022-2024.
Druhna Włodka, Włodzimiera (2022)
Tobie Wando (2023)
Żywe drzewo Włodzimierza (2024)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz