Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 listopada 2025

W listopadowym nastroju

Wprawdzie to już kalendarzowa jesień, nadal jednak jest dobry czas na spacery w słoneczne popołudnie. Wyjątkowo pogodnie zaczął się listopad. Dawno nie było tak dobrej pogody na Wszystkich Świętych, Można było poodwiedzać groby bliskich, pozapalać znicze i podzielić się kwiatami wyhodowanymi, jak co roku, przez Janka. Cały tydzień dopisała piękna pogoda. A dzisiaj zaplanowany wyjazd na 60-te urodziny do Małgosi.

Dobrze, że zdarzają się miłe chwile i życzliwi ludzie, którzy pomogą w dotarciu na miejsce. 

Przypomniał mi się wiersz sprzed pięciu lat:













 

środa, 29 stycznia 2025

Konkurs literacki "Na chwałę słońca"

konkurs im. Babuni Wandy –  to już 5 edycja

Tak mi się napisało, takie moje haiku:

Na chwałę słońca
to debiut poetycki
Babuni Wandy

Na chwałę słońca
to konkurs literacki
dla Ciebie Wando

Kocham cię słońce!
więc chwytajmy za pióra
zbliża się finał

Na chwałę słońca
Biblioteka w Bydgoszczy
piąta edycja

           H.D-S





sobota, 26 października 2024

DROGĘ WYTYCZA SIĘ IDĄC (cytat z Paulo Coelho)

W swoim ostatnim tomiku „Dotyk drogi” powracam wspomnieniami, przemyśleniami do swojej drogi, którą przebyłam. Przekraczając niemożliwe, poznając nieznane, smakując szczęścia i porażki. Wszystkie refleksje w tym tomie koncentrują się wobec toposu, symbolu, jakim jest droga – ta jak najbardziej życiowa, osobista, codzienna.

Miałam przyjemność współpracować z Jolantą Baziak, która była redaktorką tomiku. W posłowiu napisała, że tomik jest summą dotychczasowej mojej drogi, jednak nie pierwszą taką summą, najpewniej nie ostatnią. Zacytowała też fragment wiersza:





(…)
cisza przecięta
jaskółczym lotem
srebrny potok nadziei
zaczyn utajonego
rozproszony zielenią
i strumieniem
wielomyśli


DOTYK DROGI u mnie to: Droga przebudzenia, droga walki, droga wspomnień i droga z kwiatami. Kilka wierszy z tego ostatniego tomiku, którymi chcę się podzielić:

sobota, 19 października 2024

52.Warszawska Jesień Poezji

Już 1 października na stronie ZLP oddział Warszawa, ukazał się list Grzegorza Trochimczuka w sprawie 52. Warszawskiej Jesieni Poezji

„Za radą Marka Wawrzkiewicza, Prezesa Związku Literatów Polskich, postanowiliśmy, że patronami tegorocznej Jesieni będą Krzysztof Kamil Baczyński (80 rocznica śmierci), przedstawiciel pokolenia Kolumbów, i Stanisław Grochowiak (90 rocznica urodzin) z pokolenia „Współczesności”. Motta z ich wierszy stały się dla 82 autorów inspiracją tekstów opublikowanych w wydanej już Antologii 52. WJP „A tu wiatr na wielkiej trąbie”. Antologia będzie dostępna dla wszystkich osób uczestniczących w festiwalu. Pamiętaliśmy też o K. K. Baczyńskim, składając wiązankę kwiatów i czytając jego wiersze w dniu śmierci 4 sierpnia pod tablicą przy ul. Foksal w W-wie.
Program 52. Warszawskiej Jesieni Poezji opublikowaliśmy na naszej stronie internetowej już wcześniej: 52. Warszawska Jesień Poezji: Pierwsza odsłona programu – Związek Literatów Polskich O/Warszawa (zlpwarszawa.pl) Zapoznajcie się z bogatym programem, wybierzcie te wydarzenia, które was najbardziej interesują i wybierzcie się na wszystkie zaproponowane. Staraliśmy się, jako Zarząd OW ZLP, sprostać kolejnemu wyzwaniu, poświęciliśmy swój czas, aby dni od 11 do 13 października mogły dobrze zapisać się w naszej pamięci. Jednak nasz wysiłek byłby daremny bez waszej akceptacji i aktywnego uczestnictwa. Do zobaczenia”.

Bardzo cieszyłam się i jednocześnie byłam zaszczycona, że znalazłam się w gronie tych 82 autorów z całej Polski. Nie mogłam doczekać się programu i terminu spotkania. Zmartwiłam się , gdy okazało się iż termin pokrywa się z moimi uroczystościami rodzinnymi. Nie mogłam zdecydować się na wyjazd w czasie, gdy dzieci postanowiły przylecieć z Anglii i urządzić mi moje 70. urodziny. Z pomocą przyszła mi Krysia, która jak się okazało, już zaplanowała swój wyjazd do Warszawy. Przywiozła mi więc świeżutką relację o uroczystościach, no i oczywiście almanach. Piękne wydanie ze wstępem Marka Wawrzkiewicza „O tych, którzy odeszli” z posłowiem Jerzego Jankowskiego. Pracami redakcyjnymi zajął się zespół warszawskiego oddziału ZLP. Antologię otwierają wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (Niebo złote ci otworzę) i Stanisława Grochowiaka (Krytyka poezji). Znaleźć się w takim towarzystwie to prawdziwy zaszczyt! Wprawdzie na 126 stronie z dwoma wierszami (Dziennik peregrynacji i Nosema Apis) ale z prawdziwą przyjemnością zanurzyłam się we wszystkie wiersze, czując się chociaż trochę członkinią tej społeczności. Jesień prawdziwie nastroiła mnie poetycko.


 

sobota, 18 maja 2024

Oj, działo się


Tydzień Bibliotek
Bydgoski Trójkąt Literacki
Międzynarodowa Noc Muzeów











18 maja 
Noc Muzeów w Delegaturze IPN w Bydgoszczy. Zostałam poproszona aby opowiedzieć o swojej Babuni – Wandzie Dobaczewskiej, która przeżyła obóz koncentracyjny w Ravensbruck. Nie mogłam skupić się tylko na tym okresie – opowiedziałam o Jej trzech życiach. Do dzisiaj jestem pełna podziwu jak Babuina poradziła sobie z obozową traumą i potrafiła po raz trzeci zaczynać życie od nowa. Zapewne pomogło w tym spisanie swoich wspomnień „na gorąco” w książce „Kobiety z Ravensbruck”, która ukazała się w 1946. Dobrze, że udało się ją wznowić w 2020, ponieważ zainteresowanie tym temat jest cały czas. To dobrze, nie można zapominać o tych strasznych rzeczach jakie niesie ze sobą wojna.

16 maja
Spotkanie z czytelnikami w Rogowie zakończyło tydzień bibliotek pod hasłem ,,Biblioteka miejsce na czasie". Zawsze chętnie powracam na Pałuki, a do tej Biblioteki mam jakiś szczególny sentyment. Bardzo klimatyczne spotkanie. Opowiedziałam trochę o swojej twórczości, zaprezentowałam kilka wierszy. Nie mogłam sobie też darować „Pierduśnic” Mirka, które zawsze lubię recytować w gwarze pałuckiej.

9 maja 
„(…) poezja jest wszędzie i wybiera sobie ludzi, aby z nimi o pewnych sprawach porozmawiać – po swojemu”. To słowa bydgoskiej poetki, Pani Jadwigi Tyrankiewicz, które natchnęły Justynę Kubiak do stworzenia przestrzeni na spotkanie i rozmowę o poezji. Ze względu na charakter twórczości i podejmowane przez poetkę tematy, postanowiła uczynić ją patronką spotkań w ramach Tygodnia Bibliotek, w cyklu pt. "Imieniny u poetki".
W tym roku temat główny brzmiał: Lokalne spotkanie z lokalną poezją. Wiersze pani Jadwigi i innych poetów związanych z naszym miastem, tworzących lub urodzonych w Bydgoszczy posłużyły jako tworzywo do zbudowania myśli, refleksji i zastanowienia się czym jest lokalność w poezji i czym jest lokalność poezji? Wiersze czytały studentki edytorstwa na UKW: Martyna Langowska, Marta Duda, Oliwia Rosińska oraz pani Olga Cuske, pracownik biblioteki.
Temat „lokalności” znany i obecny w literaturze, szeroko komentowany w krytyce literackiej i akademickich sporach, jeszcze raz stał się problemem aktywizującym wyobraźnię zaproszonych. Swoje stanowisko przedstawiła Grażyna Rochna-Woźniak i Małgorzata Siemianowska, przedstawicielki lokalnej inicjatywy z Solca Kujawskiego o nazwie „Hotel Słów”. Przemyślenia na temat lokalności poezji/w poezji przedstawili również inni uczestnicy spotkania, m.in. Hanna Strychalska, Małgorzata Grajewska, Alina Rzepecka, Barbara Maklakiewicz, Marek Kazimierz Siwiec, Jacek Soliński, osoby związane z szeroko pojętą kulturą Bydgoszczy. Ja również zabrałam głos, co nie zdarza mi się często. Zostałam zainspirowana klimatem jaki panował podczas spotkania, a także samym pomysłem zorganizowania „Imienin u poetki”. Brawa dla organizatorów!

Zapadły mi w pamięci słowa organizatorki spotkania, pani Justyny Kubiak: 
„Poeta zawsze oddaje „siebie”, zawsze wnosi do swojego miejsca życia i działania coś wyjątkowego, zawsze zostawia ślad, znamię albo piętno, tak silne, jak pamięć o nim, która w nas pozostaje. Chociażby po to, by inspirować kolejne pokolenia czytelników, „wyrobników słowa”, poetów, tych, dla których słowo jest ważne… Poeta zawsze jest z jakiegoś miasta, wsi, zagrody, osiedla, regionu, trudno od tego uciec. Nawet jeśli poeta oddala się od swoich „korzeni”, w jego poezji zawsze będzie pobrzmiewała „swojska” nuta, bo zawsze jesteśmy „skądś”.


TYDZIEŃ BIBLIOTEK I BYDGOSKI TRÓJKĄT LITERACKI

plakaty ze strony WiMBP














13, 14 i 15 maja
Trzy wieczory na klimatycznym Dziedzińcu Biblioteki Głównej i mnóstwo niezapomnianych wrażeń! Aż żal, że maraton spotkań autorskich organizowanych w Tygodniu Bibliotek w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki już za nami. Zawsze jednak można wrócić chociażby do promowanych przez gości WiMBP książek: „Moja nitka" Marii Pakulnis, „Mój Rzym" i trylogia watykańska Magdaleny Wolińskiej-Riedi oraz książek Roberta Górskiego i Moniki Sobień-Górskiej! Niezapomniane wrażenia i wspomnienia.

Tym razem Bydgoski Trójkąt Literacki jakoś prześliznął się między palcami, a właściwie między innymi spotkaniami. Bardzo dużo działo się w tym samym terminie. Program zapowiadał się bardzo ciekawie, jednak liczba spotkań i ich terminy (nakładające się z innymi) pozwoliły jedynie „liznąć” tylko niektórych. Bardzo ciekawe było spotkanie inaugurujące BTL w Kujawsko-Pomorskim Centrum Kultury. Dyskusję prowadził Bartek Siwiec a uczestnikami debaty byli: Barbara Jendrzejewska, Stefan Pastuszewski, Grzegorz Grzmot-Bilski i Kazimierz Siwiec. Bardzo podoba mi się zespół organizatorów BTL: Ewelina z Alicją i Marcinem tworzą wspaniałe TRIO i podobnie jak w roku ubiegłym przygotowali Gazetę Festiwalową, gdzie również znalazły się 2 moje wiersze, które bardzo lubię i są mi bliskie.




ŚWIATŁO
Smuga światła wciśnięta między okiennice
rozdziera ciemność w ramionach zmęczenia
muzyka nieba maluje nuty szczęścia
naga rzeczywistość rozjaśnia świat
życie przeplata się ze śmiercią
zawsze jest czas i nigdy go nie ma





SŁOWA
Słowa kołyszą słowa ranią
oddają kształt i barwy życia
z nich się wyrywa srebro mowy
monolog dialog epopeja
bo na początku było słowo...
a nie złoto milczenia


wtorek, 2 kwietnia 2024

I PO ŚWIĘTACH


WIELKANOC

Święto Paschy wciąż napełnia nas radością
budzi się nadzieja wraz ze Zmartwychwstałym
rozjaśnia się tunel zwątpienia
a na drogowskazie życia widać jasną drogę.

za nami Gorzkie Żale i Droga Krzyżowa
przed nami nadzieja i chęć bycia lepszym
swymi rozpostartymi ramionami krzyż woła 
nas do siebie przytula i wskazuje drogę do wieczności

    HS








niedziela, 23 kwietnia 2023

Światowy Dzień Książki i praw autorskich

 

Jeszcze jedno zdjęcie, gdzie?

Wśród książek oczywiście!

Przypomniał mi się mój wiersz z tomiku "Słowa - moje światło", który ukazał się w 2012 roku






KSIĄŻKA
Skrywa
tajemnicę życia
szeleści wspomnieniami
i marzeniami

Misternie oprawiona
zszyta,
by nie rozsypała się
historia

Przegrywa z czasem
ulatując
w wirtualną
przestrzeń

Klikająca myszka
prowadzi
perspektywicznymi skrótami
po kolejnych stronach

Wyobraźnia karmiona
witrynami i sms-ami
nie ma apetytu
na książkę

środa, 8 marca 2023

8 MARCA


8 marca

Założyła marcową sukienkę
połączyła dwa koła w ósemkę
zamieniła przebiśniegi
w przedwiośnie

Wymyśliła specjalny dzień
by mężczyźni poszli w cień
8 marca to przecież
Dzień Kobiet

Rozpocznijmy więc
panie świętowanie
najpierw do łóżka
podane śniadanie

Potem relaksik, makijaż
dobra kawa
i już imprezka
lunchem zwana

Nowa ploteczka
dobre ciasteczka
może winka lub drinka
trochę chłodu dużo ciepła

Żyj radośnie
w pełnej wiośnie 



poniedziałek, 20 lutego 2023

Moja podróż na wyspy, po pięciu latach

PODRÓŻ PO CZASIE
Podwójne Walentynki
i bliźniak Kopernika
który urodził się trochę
później bo właśnie zdmuchnął
świeczki z cyframi 3 i 9

Też wstrzymał słońce
19. lutego i gwiazdom
pozwalał spadać 
aż znalazł tę swoją
która ma go prowadzić

Ciekawe moduły szczęścia
spacerowałam z nimi po parku

Victoria na obrzeżach City
zachody słońca nad morzem
podziwiałam z drugą Walentynką

To właśnie z nią zapalałyśmy
światła nadmorskiego miasta
ćwiczeniami lepszego życia
i uważnością słuchania
zbierałyśmy muszle i kamyki

Szukałyśmy pigułek po…
Tłustym Czwartku …na przeziębienie
w uroczych zakamarkach
wybierałyśmy ciekawe szkiełka
trafiając w sam środek azylu

Rozwiewałam marzenia
na cztery strony świata
gdy Ryanair po trzech próbach
wznosi się i przenosi mnie
w inną rzeczywistość

Nie jestem już królową balu
ani Alicją w krainie czarów
nawet tą wyczekiwaną mamą
budzę się w swoim łóżku
czy to był tylko sen?

wtorek, 25 października 2022

Złota polska jesień w pełni

 

I kolejne urodziny naszej córeczki ...
Takie na odległość!
Życzenia przesłane, mini konferencja na wideo ... i musi wystarczyć. Dobrze, że widzieliśmy się kilka tygodni temu.


A tymczasem za oknem jesień

JESIENNY DYWAN

Dywan liści szumiał pod nogami
nagie drzewa 
kłaniały się
przeglądały w kałużach - lustrach
nie byłam Alicją
co przeszła na drugą stronę

Stałam i patrzyłam
na zasypiający świat
on odrodzi się wiosną
jesień daje nadzieję
złoto zamieni się w szmaragd


Westchnieniem blasku
przesłałam szyfr tęsknoty
w granice cienia
gdzie inkarnacja
z łaknieniem życia
staje się ołtarzem przeznaczenia



19 października w Salonie Literackim SM w Klubie "ORION' odbyło się spotkanie z panem Romualdem Mieczkowskim. Jak wspominali uczestnicy spotkania, było to WILNO w BYDGOSZCZY. 
Z panem Romualdem Mieczkowskim miałam przyjemność spotkać się cztery lata temu podczas poetyckich spotkań "Maj nad Wilią ". Niezapomniane spotkanie, gdzie prezentowałam wiersze, nie tylko swoje ale również Wandy Dobaczewskiej, pisane właśnie w Wilnie prawie sto lat temu.

Udało mi się również zaprosić pana Romualda do miasta związanego z Wilnem. Miasta braci Śniadeckich i rodziny Dobaczewskich, która po wojnie musiała opuścić Wilno i zapuściła swoje korzenie w Żninie. Tam, Romek spotkał się z młodzieżą Liceum Ogólnokształcącego im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich, odwiedził Miejską i Powiatową Bibliotekę, spotkał się ze słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku im. Wandy Dobaczewskiej, a także ze Żnińskim Towarzystwem Kultury.

Naszą wspólną podróż zakończyliśmy w Pałacu Ostromecko "Magią Wilna", która była niejako podsumowaniem całej naszej trasy. Romek miał ciekawy wykład o „Kulturze Pogranicza”, młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Wandy Dobaczewskiej z Gąsawy recytowała Jego wiersze, zagrała też Gąsawska Orkiestra Dęta PAŁUKI. Do dzisiaj uczestnicy spotkań, zarówno z Bydgoszczy, Żnina jak i z Gąsawy wspominają Jego wizytę. Bardzo się ucieszyłam, że znowu pan Romuald Mieczkowski zawitał do Bydgoszczy. Było to również bardzo ciekawe spotkanie.






niedziela, 17 lipca 2022

Trochę dobrych wiadomości


Od 21 lipca wznawiam swoje spotkania na tarasie, czyli „Letni Salon Poetycki” dla miłośników poezji. Już tradycyjnie, w czwartki o czwartej. Dodatkowo (ale też tradycyjnie) będzie harcerskie spotkanie z piosenką i poezją, po godzinie W, w rocznicę Powstania Warszawskiego, czyli 1 sierpnia.

15 lipca - Jak co roku (nie licząc przerwy pandemicznej) harcerscy seniorzy skupieni we Wspólnocie Skulskiej spotkali się w mogileńskiej stanicy NAL (Nieobozowej Akcji Letniej) w leśnej scenerii nad jeziorem w Chałupskach. Pogoda dopisała, humory też, a gościnna harcerska baza przygotowała smaczną grochówkę i oczywiście domową drożdżówkę do kawy. Szkoda, że ze względu na swoją dietę musiałam posiłkować się swoimi kanapkami. Nie zabrakło uroczystego Apelu z podniesieniem flagi na maszt, harcerskich śpiewów i rozmów, których wszyscy byli spragnieni. Było pogodnie i swobodnie! Do zobaczenia za rok! 



12 lipca
- „Pomiędzy sztuką a destrukcją” – w Kujawsko-Pomorskim Centrum Kultury odbyło się spotkanie z Mariją Koczur, pochodzącą z Irpinia. Spotkanie poprowadził Stefan Pastuszewski, poeta i pisarz, sekretarz redakcji miesięcznika „Akant”, teksty w języku polskim prezentował Mateusz Grzębski, w języku ukraińskim Marija. 

Nad całością czuwała Alicja Dużyk.



Spotkanie było w pewnym sensie podróżą sentymentalną do Irpinia, połączone ze wspomnieniami aktorskiej drogi głównej bohaterki. Marija Koczur Formanyuk – to aktorka teatralna i filmowa. Urodziła się w 31 ​​lipca 1942 roku w Tambow. W 1963 roku ukończyła Kijowski Instytut Teatralny. W latach 1963–2004 pracowała jako aktorka Kijowskiego Akademickiego Teatru Młodego Widza na Lipkach, gdzie zagrała ponad 100 ról w repertuarze klasycznym i współczesnym. Pracowała jako zastępca dyrektora Muzeum Literackiego im. Hryhorija Koczura.

9 lipca - ślub Marty i Dominika. Sympatyczna Młoda Para wzięła ślub bez pompy i specjalnych „zadęć”. Można powiedzieć, że było skromnie, ale bardzo elegancko i naturalnie. Uśmiechnięci i szczęśliwi przystępowali do ołtarza, gdzie czekał na nich brat Pana Młodego (ksiądz), a świadkiem był kolejny brat i kuzynka Marty - Zuzia. Domyślam się, że bardzo ciekawie wyglądał podpisany akt ślubu (z trzema takimi samymi nazwiskami: księdza, nowożeńca i świadka). Mieliśmy prawdziwą przyjemność uczestniczenia w takiej uroczystości: w pięknym, zadbanym kościele z uśmiechniętymi, promieniującymi radością młodymi. Byliśmy co prawda trochę „przyszywaną” rodzinką, ale Martę znamy już od jej chwili narodzenia i nie wyobrażaliśmy sobie nie towarzyszyć jej w tak ważnym życiowym momencie. 


Napisałam specjalne życzenia:

Swoją ścieżką Marta szła
i Dominik swoją szedł
miłość ścieżki połączyła
wspólną drogę wyznaczyła

Od zaślubin Waszej daty
w nowe życie Bóg Was prowadź
lecz uczucia tak jak kwiaty
trzeba ciągle pielęgnować

W szczęściu zdrowiu i radości
przemierzajcie drogi szmat

niech zapału i miłości

Wam wystarczy na sto lat.