piątek, 31 października 2014

Wieczór wspomnień


MAMO

Ugniatałaś dłońmi życia
nasz wspólny dom
azyl pędzącej codzienności
odeszłaś za szybko
zabrakło twojego uśmiechu
matczynej rady
i woalu szczęścia

Szukałam 
w zakamarkach wspomnień
twoich śladów
otwierałam  
swój  świat
nasłuchując echa
lat minionych

Dzisiaj wiem
że czekasz na mnie
w krainie ciszy i spokoju
każdego dnia

LISTOPADOWE 
ZAMYŚLENIE

Rozniećmy
światełko wspomnień
wędrując alejkami zamyślenia

Oni zakończyli już drogę
do wieczności
teraz nasza kolej

Otwarta księga
czeka
na kolejne wersy

Wyryte daty
wybijają
kolejne rocznice

Ptak już nie śpiewa
tyko przysiadł
na listku pamięci

A spadające żołędzie
przypominają
która to już jesień bez Was


poniedziałek, 20 października 2014

Szalony tydzień

Zaczęło się (13.X) od spotkania naszego Klubu "OKATiK" z bydgoskimi poetami.  Uczestniczyło sporo osób (ponad czterdzieści) i myślę, że było udane.


Mogliśmy posłuchać wierszy z najnowszych tomików 8 poetów i powspominać nasze dotychczasowe spotkania.Byli też nowi goście - poeci.


Szkoda, że Zdzisław Pruss nie mógł być z nami, jednak godnie zastąpił go Stefan Pastuszewski prowadząc spotkanie w formie rozmowy o poezji.
Dwa dni później obchodziliśmy swoje małe święto: Międzynarodowy Dzień Białej Laski

Dla mnie był to również dzień wyjątkowy – promocja mojego nowego tomiku wierszy „Bramy do jutra”. Zaczęło się już we wtorek rodzinną niespodzianką.
Środą podzieliłam się z innymi solenizantami i jubilatami. Do południa uroczystości w Pałacu Młodzieży,

 potem przygotowania do urodzinowej uczty i …uczta dla ducha… Nie zawiodła rodzinka i przyjaciele. Spotkanie prowadziła Jola Baziak, muzyką na skrzypcach wzbogaciła Monika Owsińska a redaktor – Mieczysław Wojtasik wybrał sobie kilka wierszy do własnej interpretacji. Miejskie Centrum Kultury zrobiło mi wielką przyjemność i niespodziankę, przygotowując mój tomik w formie audiobooka, dla moich niewidomych przyjaciół. 


W spotkaniu uczestniczyła również moja „bliźniaczka” Terenia – koleżanka ze szkolnych lat, która przyjechała z rodzinką ze Żnina. Same niespodzianki i przyjemności – szczęśliwy i niezapomniany dzień.
Czwartek, to podróż do Wenecji – tej pięknej, bydgoskiej…
Piątek, wyjazd do Inowrocławia na dalsze świętowanie
Sobota i niedziela – zapomnienie i zwolnienie tempa.

niedziela, 12 października 2014

Pędzący październik




Jeszcze we wrześniu spotkała mnie miła niespodzianka! Prezydent Bydgoszczy, Rafał Bruski przyznał mi stypendium na wydanie kolejnej książki – tomiku poezji „Bramy do jutra”. Będzie to moja ósma książka i czwarty tomik poezji. Wzięłam się więc ostro do pracy. Promocję tomiku zaplanowałam na 15 października. Już zapraszam do Galerii Wspólnej wszystkich miłośników słowa.

W październiku też zaproponowano mi kandydowanie do Rady Miasta. Podjęłam wezwanie i przygotowuję się - trzeba próbować.  Ważne są dla mnie sprawy kultury i uświadamianie  o naszych związkowych potrzebach.

Swoją działalność w środowisku osób z problemami wzroku rozpoczęłam myślą Antoine de Saint-Exupe`rego: "Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". Teraz, też przyszły mi na myśl jego słowa: "Aby istnieć, trzeba uczestniczyć".




W sobotę, 11października wzięłam udział w rozpoczęciu kampanii wyborczej.
W poniedziałek 13 października kolejne spotkanie w moim Klubie, tym razem z bydgoskimi poetami, no a  w środę, 15 października - mój ważny dzień! Oj, będzie się działo!!! 

 

czwartek, 11 września 2014

8 WRZEŚNIA


W naszym Okręgowym Klubie Aktywności Twórczej i Kulturalnej „OKATiK”  podsumowaliśmy  wakacje. Klub podczas wakacji był organizatorem sześciu spacerów – wycieczek. Myślę, że nikt z uczestników nie narzekał na nudę!

Zaczęło się od spaceru wzdłuż Kanału Bydgoskiego, spotkania w Muzeum Kanału i w restauracji przy IV Śluzie (10.06). Potem esperantyści zaprosili nas na spacer po Inowrocławiu (7.07). Ciekawy był też wyjazd na Pałuki (10.07) gdzie zwiedziliśmy Kcynię, Żnin, Wenecję, Gąsawę i Marcinkowo Górne. Zrealizowaliśmy nasz program „Pałuki dotykiem oglądane” mimo, że nie dostaliśmy żadnego dofinansowania.
Chociaż  w  środowisku osób niewidomych nie było dużo propozycji wakacyjnych, nie poddaliśmy się  i sami organizowaliśmy sobie wyjazdy. Spotykaliśmy się na PKS i jadąc indywidualnie z przewodnikami, ale razem z grupą (bo zawsze raźniej) zwiedzaliśmy kolejne miasta naszego województwa. Jeszcze w lipcu, czekał nas spacer po Bydgoszczy (21.07), gdzie odwiedziliśmy miejsca -  niby znane, ale po raz pierwszy przez nas odkrywane. W sierpniu mieliśmy ciekawy wyjazd do Nakła (4.08) ze zwiedzaniem Muzeum.


Na zakończenie pojechaliśmy do Koronowa (18.08), gdzie w Filii Biblioteki Pedagogicznej  zwiedziliśmy ciekawą wystawę poświęconą Oskarowi Kolbergowi (w 200 rocznicę urodzin) i jeden z najstarszych kościołów – Bazylikę Mniejszą pw. NMP. 

 
Wrażeń ze wszystkich wyjazdów było moc, no i trochę „zachodu” żeby wszystko przygotować. Dobrze, że wszyscy wracali zawsze zadowoleni  i że do organizacji poszczególnych wyjazdów miałam „dobre dusze” do pomocy. Już są kolejni chętni do organizowania kolejnych letnich spacerów w roku przyszłym. Co świadczy, że pomysł się spodobał .
Łącznie w wyjazdach uczestniczyło 124 osób. Najbardziej cieszy fakt, że nasz Klub swoimi pomysłami zachęca innych. Pokazuje, że można coś robić, bez nakładu dużych środków. Zwiedzać ciekawe miejsca, a nie siedzieć narzekając, że nic się nie dzieje.
Pierwsze powakacyjne spotkanie zorganizowaliśmy w Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej  WSG w Bydgoszczy, gdzie zostaliśmy przyjęci gościnnie przez pana Mikołaja Piekuta. Po zwiedzeniu Muzeum Fotografii, które mieści się w tej Przestrzeni, wspominaliśmy nasze wyjazdu, prezentując zdjęcia i wspominając przez organizatorów kolejne wyprawy.
Z moich prywatnych, wakacyjnych wypraw, oprócz ciągnącego się… remontu domu… miałam jednodniowy wyjazd do Sielec i trzydniowy wyjazd do Grudziądza na OPTAN – ale o tym to już innym razem. Napiszę tylko, że spotkałam tam starych znajomych i poznałam nowych, bardzo sympatycznych. Warto było być.






MAŁA OJCZYZNA


Młodość pozostawiła
dom rodzinny
starą Basztę
i grono przyjaciół

Nad Małym
i Dużym Jeziorem
słuchała fal szumiących
przeszłością i przyszłością

Powędrowała ścieżkami
ludzkiego bytu
budowała nowe mosty
szukała swojego szczęścia

Znalazła!
nie zapomniała jednak
że kołysały ją
Pałuki

Kochajmy
nasze małe Ojczyzny
są klejnotami
w medalionie życia