niedziela, 31 maja 2020

Nasza majówka

Tym razem było to symboliczne spotkanie, w którym uczestniczyła tylko garstka osób. Ta kameralna majówka, na którą zaprosił nasz duszpasterz, z okazji swego jubileuszu, była pierwszą większą grupą, która zjawiła się w Sanktuarium po okresie „odmrożenia pandemicznego". Miejmy nadzieję, że za rok znowu zjawimy się w większym gronie.

piątek, 29 maja 2020

Maj - już się kończy ...

Liczba osób z koronawirusem w Polsce dalej rośnie z dnia na dzień. Stan na dziś to 22 964 osób zakażonych i 1043 zmarłych.

Jednocześnie rząd ogłosił przejście do IV i ostatniego etapu znoszenia ograniczeń. W najbliższych tygodniach przestanie obowiązywać zdecydowana większość z nich, w tym obowiązek noszenia maseczek na otwartej przestrzeni. Robi się już prawie normalnie a jednocześnie jeszcze bardzo nienormalnie. Wygląda na to, że resztę „pilnowania się by nie ulec zarażeniu” musimy wziąć na siebie. Tarcze, które nie wszystkie jeszcze działają jak potrzeba, pozwoliły na zachowanie wielu miejsc pracy i pomogły utrzymać się na powierzchni wielu małym i średnim firmom. Jednak nie pomogły wszystkim. Część firm już się zamknęła, część nie będzie w stanie dalej funkcjonować nawet po odmrożeniu ich branży. Bezrobocie mimo wszystko będzie rosło. Skalę zniszczeń w gospodarce będziemy obserwować w kolejnych miesiącach.

    Już od dwóch miesięcy z powodu epidemii koronawirusa nie odbywają się żadne imprezy masowe, a instytucje kultury są zamknięte. Przeniosły się więc do internetu. Ta wyjątkowa, nietypowa sytuacja, w której znaleźli się dziś wszyscy, w znacznym stopniu zaważyła również na działalności kulturalnej. Ze względu na szereg obostrzeń związanych z tzw. społeczną kwarantanną obowiązującą na terenie całego kraju, również instytucje kultury zmuszone zostały zamknąć swe wrota dla odbiorców.

Tak powstał szereg wirtualnych działań, które odbywały się w całym kraju, jak również w Bydgoszczy. Nie zabrakło pokazów filmowych, spektakli teatralnych, koncertów na żywo czy wirtualnych spacerów.
Pandemia koronawirusa sprawiła, że planowane na ten rok specjalne, bo obchodzone w 100. rocznicę powrotu Bydgoszczy do Polski, urodziny miasta nie mogły się odbyć. Zamiast nich bydgoscy muzycy zostali zaproszeni do występu internetowego. Nie był to koncert na żywo – artyści wcześniej mieli okazję nagrać swoje utwory w domach. Wynik był jednak świetny.
Teatr Polski w Bydgoszczy podczas pandemii działał charytatywnie i przyłączył się do akcji „Bydgoszcz szyje maski dla medyków”. Zwykle zadaniem teatralnych krawcowych jest tworzenie kostiumów, teraz jednak swoją energię zużyli na szycie maseczek ochronnych.
Filharmonia Pomorska także wyszła z ofertą dla stęsknionych melomanów. Na stronie internetowej w zakładce „Przeżyjmy to jeszcze raz” zamieszczane były fragmenty koncertów. Można było posłuchać „Kolędy nocki” oraz jubileuszowej płyty Orkiestry Kameralnej Filharmonii Pomorskiej Capella Bydgostiensis. Dostępna była również transmisja poranka dla seniorów online „Na urodziny Franza Lehára”, a dla najmłodszych koncert z cyklu Akademia WioliMisia. Filharmonia przygotowała także specjalny audiobook „Od brzuszka do uszka maluszka”. Nawet dla Klubu Melomana została przygotowana specjalna oferta. Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy zachęcało do kreatywnego spędzenia czasu w domu. Na stronie centrum można było znaleźć inspirację do stworzenia własnych animacji. A dla teatromanów – teatrzyk kukiełkowy „Trzy małe świnki” i teatr cieni „Kopciuszek”. Dla starszych wirtualne spotkanie literackie z Tomaszem „Lipim” Lipskim. Bogata oferta zmieniała się właściwie każdego tygodnia.
    Okazało się, że twórcy są bardzo kreatywni i aktywni.
Uważam, że było to środowisko, które (po medykach) pomogło nam przetrwać te trudne chwile. Teraz to sobie w pełni uświadamiam, że każdego dnia mogłam poczytać coś nowego, ciekawego, posłuchać, obejrzeć. Repertuar był bardzo bogaty i trzeba przyznać, że na wszystko brakował czasu. Jeszcze trzeba było pomyśleć o gimnastyce, o ogarnięciu domu, przygotowanie posiłków, no i na swoją twórczość, przy jednoczesnym ograniczeniu komputerowym.
Jednym słowem nie był to czas stracony!




środa, 13 maja 2020

dalszy ciąg pandemii



Cóż było robić ...
rozpalić ogień w kominku i poczytać trochę wierszy.
Nie można się poddawać. Trzeba robić swoje


Planowane wybory w Polsce się nie odbyły - Sejm odrzucił uchwałę Senatu odrzucającą nowelizację przepisów wyborczych umożliwiającą organizację wyborów prezydenckich w Polsce w formie powszechnego głosowania korespondencyjnego
Jarosław Kaczyński porozumiał się z Jarosławem Gowinem ws. wyborów prezydenckich - porozumienie zakłada, że wybory nie odbędą się w maju.

Koronawirus może nigdy nie odejść i może po prostu dołączyć do wirusów, które zabijają ludzi na całym świecie każdego roku - powiedział dr Mike Ryan, szef programu kryzysowego WHO. 

Liczba zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce wzrosła do 17204, liczba zgonów z powodu COVID-19 - do 861

Od 18 maja Polska rozpoczyna III etap łagodzenia obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa - od tego dnia wznowiona będzie działalność m.in. salonów fryzjerskich i restauracji

Od 25 maja w szkołach prowadzone będą zajęcia opiekuńczo-dydaktyczne dla uczniów klas I-III

4 maja zostały otwarte w Polsce galerie handlowe i hotele

Na całym świecie potwierdzono już ponad 4 mln zakażeń koronawirusem
Liczba ozdrowieńców zbliża się do 1,5 mln, liczba ofiar COVID-19 przekroczyła 290 tysięcy


sobota, 25 kwietnia 2020

Kolejna ważna data

23 kwietnia – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Data ta wybrana została jako symboliczna dla literatury światowej. Pomysł organizacji święta zrodził się w Katalonii – w 1926 roku wystąpił z nim wydawca z Walencji. W Hiszpanii Dzień Książki jest świętem oficjalnym od roku 1930, a od 1964 – we wszystkich krajach hiszpańskojęzycznych

23 kwietnia
jest w Katalonii hucznie obchodzonym świętem narodowym, jako dzień jej patrona – Świętego Jerzego. Zgodnie z długą tradycją w Katalonii obdarowywano w ten dzień kobiety czerwonymi różami, mającymi symbolizować krew smoka pokonanego przez św. Jerzego. Później kobiety zaczęły odwzajemniać się mężczyznom podarunkami z książek. Piękna historia.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Wydawców wystąpiło do UNESCO z inicjatywą ustanowienia Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich i przyjęto odpowiednią rezolucję w Paryżu w 1995 roku. Po 25 latach nie można było godnie obchodzić tego święta.

W tym roku również i inne uroczystości przeminęły i jeszcze nas ominą z przyczyny pandemii.

Miało to być kolejne (drugie spotkanie) w ramach Klubu Książki Mówionej, której działalność została zainaugurowana w marcu (10.III. 2020 w BCOPiW). Tym razem miał być to temat „Książka - i to jaka - i to gdzie?". Wirus-świrus pokrzyżował nasze plany. Pozostała wirtualna książka.
Przypomniał mi się wiersz z 2012 roku, z tomiku „Słowa-moje światło".


KSIĄŻKA

Skrywa
tajemnicę życia
szeleści wspomnieniami
i marzeniami



Misternie oprawiona
zszyta,
by nie rozsypała się
historia

Przegrywa z czasem
ulatując
w wirtualną
przestrzeń

Klikająca myszka
prowadzi
perspektywicznymi skrótami
po kolejnych stronach

Wyobraźnia karmiona
witrynami i sms-ami
nie ma apetytu
na książkę


A ja mam coraz większy apetyt!

Tego dnia były również imieniny Jerzego i Wojciecha, życzenia zostały powysyłane. 
No i również urodziny Darka, gdzie osobiście zadzwoniłam. Nie wspomniałam również o 40 urodzinach Witka i kolejnej rocznicy ślubu jego rodziców (mojego najstarszego brata Gienka i Joli). Była więc okazja do wypicia wspólnej i jednocześnie samotnej kawy.






Wiedziałam, że to również ważny dzień dla harcerzy (a właściwie wszystkich skautów) dla których św. Jerzy jest patronem. Sporo więc się działo.

Moim harcerkom rzuciłam pomysł wspólnego śpiewania. Pomysł chwycił! komendantka nagrała króciutki filmik zachęcający do wirtualnych spotkań i wspólnego śpiewania starych harcerskich piosenek, które wywołują w nas miłe wspomnienia i chwile radości. W każdy piątek o godz.11-tej będziemy się tak spotykać. Wynagrodzi to nam chwilowo odwołane zbiórki. Na jak długo? Zobaczymy.

niedziela, 12 kwietnia 2020

Alleluja






Dziwna ta Wielkanoc, gdy aby okazać troskę i miłość, trzeba być nie blisko, a daleko. Wielkanoc, która w tym roku jest przecież nie końcem, ale samym środkiem wielkiego światowego postu. Mocno dająca do myślenia. Pomimo tego, że przyroda budzi się do życia  bez naszego udziału a przynajmniej mamy mniej możliwości aby to zaobserwować, to wierzę jednak, że tak jak po najciemniejszej nocy pojawia się światło tak będziemy jeszcze cieszyć się z jej uroków. I słowo „pozdrawiam” nabierze nowego znaczenia. Jeszcze będzie pięknie!
Jeszcze będziemy kiedyś przy stole opowiadać o tych dziwnych Świętach, o tym jak mały wirus sparaliżował cały dumny ze swojej potęgi świat, obnażył obłudę polityków. Te Święta zapamiętamy do końca życia. Smutna ta Wielkanoc. Perspektywa Zmartwychwstania ma dawać nadzieję. Po śmierci zawsze nadchodzi nowe życie.
I nadejdzie.
Niech te święta, tak inne od wszystkich, które przeżywaliśmy, staną się okazją do wielu wzruszeń. Niech Zmartwychwstały Pan zaspokoi wszystkie nasze tęsknoty i rozjaśni mroki!