czwartek, 7 września 2017

WIERSZE Z ŻYWEGO DRZEWA


Album „Wiersze z żywego drzewa” czyli Wanda i Helena w Wilnie, Żninie i Bydgoszczy, spotkanie z twórczością babuni i wnuczki, został wydany przez KPCK w Bydgoszczy. Wydawnictwo składa się z 3 części: Wilno, Żnin i Bydgoszcz. Każda część zawiera 20 wierszy związanych z danym regionem i kolorowe fotografie tematycznie powiązane. Są to wiersze autorstwa Wandy Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej (w części wileńskiej) i Heleny Dobaczewskiej-Skonieczki w pozostałych. Nie często się zdarza, by swoją twórczość prezentowały wspólnie – babcia i wnuczka, promując jednocześnie regiony związane z ich twórczością. Publikację przygotowała wnuczka Helena, chcąc uczcić 125. rocznicę urodzin Wandy Dobaczewskiej, która publikowała swoją twórczość już w Wilnie. Tam też została członkiem Związku Zawodowego Literatów Polskich (1927). Tę pokoleniową twórczość splata głęboki regionalizm. Miłość do swojej „małej Ojczyzny”, którą było Wilno, potem Żnin a łączy to wszystko Bydgoszcz. Spotkanie promocyjne odbędzie się 19 września 2017 w Salonie Hoffman KPCK (godz. 17:00) poprowadzi je Bogna Wojciechowska-Blachowska, wiersze czytać będą Krystyna Wulert oraz Artur Jakubowski. Spotkanie muzycznie wzbogaci Marek Andraszewski.
 

środa, 6 września 2017

Na pożegnanie wakacji


Po ostatnim spotkaniu w Bibliotece Wojewódzkiej (24 sierpnia) „Pokochały Pałuki”, czekały mnie jeszcze inne ciekawe spotkania na pożegnanie wakacji. Pierwszym był kolejny spacer w ramach projektu „Słowem malowane”. Tym razem poznawaliśmy bydgoskie fontanny.
Nasza wspaniała przewodniczka, która prawdziwie „maluje słowem”, zaprowadziła nas do fontanny multimedialnej przy Filharmonii Pomorskiej, którą niektórzy nazywają fontanną tańcząca. Tam, pani Monika ciekawie opowiedziała nam o historii: jak powstała fontanna, kto był fundatorem, co było przedtem i jaką popularnością się cieszy fontanna podczas wieczornych, letnich koncertów, kiedy to woda tryska w rytm muzyki i zmieniających się, różnokolorowych wodnych fajerwerków. Wspomniała również o całej bydgoskiej dzielnicy muzycznej, z której Bydgoszcz jest bardzo dumna. Wędrując do kolejnej fontanny, tym razem w Parku Kazimierza, słuchaliśmy ciekawych informacji o innych bydgoskich fontannach, które bądź już widzieliśmy, bądź też dopiero zaplanujemy swoje zwiedzania. Szczególnie o fontannie na Starym Rynku, z którą wiąże się dużo ciekawych historii. Zatrzymaliśmy się na dłużej przy fontannie „Potop”, która jest kolejnym symbolem bydgoskim, gdzie po wielu latach wspólnego działania Towarzystwa Odbudowy Fontanny, udało się ją przywrócić do dawnej świetności. 


 Obowiązkowe było wspólne zdjęcie przy fontannie i dodatkowo jeszcze inna niespodzianka. W tym dniu dwie uczestniczki spaceru (bliźniaczki) miały swoje 80-te urodziny. Nie mogło więc zabraknąć wspólnego „Sto lat” przy fontannie. Zostaliśmy zaproszeni na urodzinową kawę do restauracji „Weranda” w pięciogwiazdkowym hotelu. Tam, jak się okazało, na jubilatki czekał urodzinowy tort i jeszcze kilka innych niespodzianek. 



Sam kierownik lokalu podzielił wielki płonący tort dla wszystkich uczestników, pokazał miniaturkę fontanny „Potop”, którą osoby niewidome mogły obejrzeć dotykiem. Tak zakończone spotkanie myślę, że pozostanie w pamięci nie tylko jubilatkom, ale wszystkim uczestnikom spotkania, którzy przy eleganckim, urodzinowym, wspólnym stole słuchali jeszcze ciekawych historii związanych z bydgoskimi zabytkami.
Tak udało mi się połączyć kolejny program wycieczki z dodatkowymi atrakcjami. Nie było to łatwe, ale czego się nie robi dla niewidomych przyjaciół… Tym bardziej gdy można spotkać tak życzliwych i serdecznych ludzi jak w restauracji „Weranda”. Dziękuję!!!


Wakacje dobiegają końca. Zainteresowanie tą formą wypoczynku spotkało się z dużym zainteresowaniem. Na wszystkie spacery/wycieczki mieliśmy nadkomplet. „Rejs w zielone” podzieliliśmy na dwie grupy, z których jedna płynęła tramwajem wodnym a druga (w tym czasie) brała udział w spotkaniu z bydgoskim pisarzem Tadeuszem Oszubskim. Jak miło, że ma się takich bezinteresownych, oddanych przyjaciół. Wrześniowy, ostatni spacer zaplanowany do Muzeum Mydła nie mogliśmy (ze względów finansowych) powiększyć do dwóch grup. Wezmą w nim udział osoby, które były uczestnikami wszystkich letnich spacerów/wycieczek w ramach projektu „Słowem malowane”. Dla reszty chętnych udało się jeszcze zaplanować spacer po Wyspie Młyńskiej, gdzie zakończymy nasze zwiedzanie „słowem malowane” z przewodniczą Moniką, która świetnie się w tej roli sprawdziła. Czeka mnie jeszcze przygotowanie szczegółów tego spaceru, by okazał się również atrakcyjny dla uczestników. Potem już przygotowania do Gali jubileuszowej Koła i finału naszego projektu.
Wrzesień zaczął się od Narodowego Czytania. Nie mogło mnie tam zabraknąć, tym bardziej, że w zbiorach swojej rodzinnej biblioteki, kryję taką „perełkę” jaką jest „Wesele” Wyspiańskiego wydane w 1916, które moja babcia dostała od swoich wychowanek w 1920 roku. Przetrwało ich wyjazd z Warszawy do Wilna, okupację wojenną, przejechało do Gorzowa a potem już do mojej kolekcji pamiątek rodzinnych. Powędrowałam więc z nim na Narodowe Czytanie i byłam, że mam chyba najstarszy egzemplarz „Wesela" w Bydgoszczy.
 





niedziela, 27 sierpnia 2017

24 sierpnia


 „Pokochały Pałuki" już za nami. Dziękuję wszystkim, którzy mi towarzyszyli i wspierali moją inicjatywę przypomnienia twórczości mojej Babuni - Wandy Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej w Jej 125. rocznicę urodzin, która właśnie przypadała 24 sierpnia. Spotkanie to połączone było z moim dziesięcioleciem od wydania pierwszego tomiku poezji. Dziękuję Dyrekcji a także pracownikom Wojewódzkiej Biblioteki w Bydgoszczy za tak miłe i sprawne zorganizowanie spotkania, któremu towarzyszyła wystawa publikacji Wandy i Heleny, prezentowana w holu głównym.

Przy wejściu czekał zespół pałucki witając przybyłych gości śpiewem. Pani Lucyna (prowadząca spotkanie) mile mnie zaskoczyła ciekawymi, rodzinnymi informacjami, które udało Jej się zdobyć na to spotkanie. Nie zawiodły mnie harcerki, które również wspólnym, harcerskim śpiewem wzbogaciły prezentowane przeze mnie utwory. Niezastąpione były także czytające wiersze - Marlena i Alina. Nie jestem w stanie wyliczyć wszystkich osób, które stworzyły ten wspaniały klimat. Po prostu - cała sala. Wy wszyscy, którzy byliście ze mną! Dziękuję!!! Byłam to winna Mojej Babuni i dzięki Wam to się udało. 

Kto nie mógł tu uczestniczyć, będzie miał jeszcze okazję podczas promocyjnego spotkania „Wierszy z żywego drzewa" w Kujawsko-Pomorskim Centrum Kultury w Bydgoszczy, na który już serdecznie zapraszam 19 września, godz. 17:00









Biblioteka w Żninie umieściła w Internecie taką relację na swojej stronie:

„W związku z przypadającą w tym roku 125. rocznicą urodzin wybitnej literatki Wandy Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. dr. Witolda Bełzy w Bydgoszczy podjęła się digitalizacji jej książki, wydanej w 1938 r. pt. „Tam, gdzie się serca palą”. Można ją już czytać w Kujawsko-Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej, o czym poinformowała wczoraj (24 sierpnia 2017 r.) pani Lucyna Partyka – koordynator regionalnych Dyskusyjnych Klubów Książki w WiMBP w Bydgoszczy. Poprowadziła ona spotkanie z wnuczką literatki – Heleną Dobaczewską-Skonieczką, które nie było przypadkowe, gdyż dokładnie wczoraj tj. 24 sierpnia 2017 r. przypadła wspomniana wyżej rocznica urodzin Babuni Wandy.
Spotkanie to było okazją do wspomnień o Wandzie Dobaczewskiej, jej życiu i twórczości. Zaprezentowana została także najnowsza książka przygotowana przez Helenę Dobaczewską –Skonieczkę pt. „Wiersze z Żywego Drzewa”, zawierająca twórczość Wandy Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej i Heleny Dobaczewskiej-Skonieczki. W spotkaniu tym nie zabrakło akcentu żnińskiego. Przyjechał na nie m.in. ze Żnina brat pani Heleny, a jednocześnie najstarszy wnuk Wandy – Eugeniusz Dobaczewski z żoną, , dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie Jadwiga Jelinek, Burmistrza Żnina na spotkaniu reprezentowała Agnieszka Sulecka – p.o. dyrektora Samorządowego Centrum Usług Wspólnych w Żninie, Stefan Czarnecki – prezes Żnińskiego Towarzystwa Kultury oraz Henryk Tokarz – szef Księgarni Pałuckiej w Żninie, a także znajomi i przyjaciele Heleny Dobaczewskiej-Skonieczki. Spotkaniu towarzyszył występ pałuckiego zespołu regionalnego pod kierownictwem Romana Blei. Kilka piosenek wykonały również przyjaciółki pani Heleny z harcerskiego kręgu. O tym, jak kultywowana jest pamięć o Wandzie Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej w Żninie, opowiedziała dyrektor naszej biblioteki Jadwiga Jelinek, zaś prezes ŻTK Stefan Czarnecki w uznaniu zasług na niwie poetyckiej wręczył Helenie Dobaczewskiej-Skonieczce Laur Żnińskiego Towarzystwa Kultury."

fot. ze strony Biblioteki w Żninie - Dziekuję!

Jest już gotowy filmik z tego spotkania
https://youtu.be/iyEgtQvwPu4 Pokochały Pałuki w Bibliotece Wojewódzkiej 
  

sobota, 12 sierpnia 2017

Tyle ciekawych przeżyć

























XIII OGÓLNOPOLSKIE SPOTKANIA POETÓW odbyły się w dniach od 3-6.08.2017 roku w Charzykowach. Zakwaterowani byliśmy w Ludowym Klubie Sportowym, natomiast spotkania autorskie i warsztaty mieliśmy w pięknej MORENCE nad samym jeziorem. 


prezentowane zdjęcia dostałam od Wiesia Leszczyńskiego - Dziękuję!!!
Główny punkt programu
„Poeci i czytelnicy w kręgu literackich doznań”, to warsztaty prowadzone przez Leszka Żulińskiego z Warszawy.

 

Bardzo ciekawie w biografię twórczą Bronisławy Wajss-Papuszy wprowadziła nas Elżbieta Nowosielska z Inowrocławia.

Jerzy Fryckowski z Dębicy Kaszubskiej wzruszył słuchających wspomnieniami o szalonej i tragicznej miłości w tomiku „Niebieska”.

Również i ja miałam tam swoje spotkanie autorskie, gdzie prezentowałam swoją twórczość i działalność na niwie kultury.

Spotkania prowadziła z pełną pasją i zaangażowaniem Maria Jolanta Kowalska, która pozyskała wielu sponsorów dla umilenia nam pobytu. Były słodkie poczęstunki (i nie tylko), pamiątkowe zdjęcia, rejs statkiem, odwiedziny w Krajantach z nastrojowym ogniskiem. No i przede wszystkim wyjazd do Chojnic na „Noc Poetów”.

Niezapomniane przeżycia!!!



sobota, 8 lipca 2017

A miało być bez wyjazdów

Tak! Zapowiadało się, że wakacje spędzę siedząc w domu a jednak...same wyjazdy…
- Jutro niedziela i jedziemy do Lubostronia na koncert

- 4 lipca „Rehabilitacyjna wycieczka” do Gniezna. Od dawien dawna pojechałam jako uczestnik i nie musiałam zajmować się sprawami organizacyjnymi. Jak było fajnie… Wycieczka udana i świetnie zorganizowana.


- 1 lipca na imieniny Halinki zaproponowaliśmy mały wypad do Lubostronia i Łabiszyna. Bardzo się ucieszyła, ponieważ jak sama przyznała – jeszcze nie zwiedzała tych miejsc. Były więc dodatkowe atrakcje…

A jeszcze w czerwcu były rodzinne wyjazdy do Żnina i Torunia

 
28 czerwca pierwsza wycieczka/spacer „Szlakiem starego tramwaju”, która zapoczątkowała wakacyjny cykl spacerów w ramach projektu „Słowem malowane”



28 czerwca dowiedziałam się również o śmierci Józia Wawronia ze Świecia. Było mi bardzo smutno, ponieważ zawsze go wspominałam jako jednego z najaktywniejszych „seniorów” w sekcji literackiej mojego Klubu. Niestety nie mogłam pojechać na pogrzeb, ale podczas wyjazdu do Gniezna, poprosiliśmy o specjalną intencję podczas mszy św. w Katedrze gnieźnieńskiej.


Na wyjeździe odbyła się też zbiórka mojego Kręgu, gdzie uroczyście komendantka zawiązała mi krajkę i odczytała rozkaz o przyjęciu mnie do Instruktorskiego Kręgu Seniorów. Była również specjalna zbiórka alertowa w Muzeum Fotografii.




wtorek, 20 czerwca 2017

Mój czerwiec

Bardzo pracowity...
Początek miesiąca rodzinny. Najpierw Asia, potem Rysiu – było sympatycznie i oczywiście za krótko… Zawsze z nimi czas pędzi w przyspieszonym tempie. 
Tak minęła prawie połowa miesiąca… 
W międzyczasie: 

- przychodnia 
- uzgodnienia z biblioteką 
- obowiązkowo – Myślęcinek

- spotkanie esperanckie 

- Jolanta Niwińska w K-PCK 
- i każda wolna chwila łapana, 
by trochę popracować nad wydawnictwem.

Nawet Asia uchwyciła mnie 
w kadrze, gdy pracuję 
w „letnim pokoju”




15.06 Boże Ciało



18.06 do ŁABISZYNA
na „Spotkanie z historią"
 
19.06 w Klubie ODNOWA 

swoją promocję miała 
Małgosia M-Z 

20.06 - w PZN 
przygotowania do pierwszego spaceru/wycieczki – spotkanie organizacyjne z wolontariuszami 
- zakończenie roku akademickiego w Agorze-Nestorze (MCK), gdzie podziwiałam Marlenę L. i jej twórczą aktywność 
- wieczorem, ciekawe spotkanie w KIK-u z prof. A. Dyszakiem o twórczości Karola Wojtyły. Dużo ciekawych rzeczy…

Faktycznie bardzo pracowicie minęła ta część czerwca.
 

Czekam na spotkanie harcerek z Kręgu Seniora. Z przyjemnością wracam do wspomnień z mojego harcerskiego okresu. Może przyjmą mnie do Kręgu Instruktorskiego „Wędrowniczek po Zachodnim Stoku”. Byłam już na kilku spotkaniach i było bardzo sympatycznie…
Powstał już nawet nowy wiersz: 

 

WĘDROWNICZKI

Spotkałam Wędrowniczki po Zachodnim Stoku
 

wróciły wspomnienia harcerskiego życia 
instruktorskie kręgi, śpiewy przy ognisku 
tyle wspólnej radości i dróg do przebycia

Stary szlak gdzie kryją się nowe wezwania
 

rozkazy i zbiórki są bez ociągania 
tyle wezwań i ciepły kąt w Bazylice 
czy starczy nam życia tego nie wyliczę

Gdy wszyscy płyniemy jednym nurtem
 

myśli biegną z ufnością poza horyzont 
gdy odchodzi młodość rozpoczyna się 
wędrówka po Zachodnim Stoku

 

środa, 31 maja 2017

W zielonych płucach Bydgoszczy


28 maja - już od samego rana, wspólnie z wolontariuszkami Haliną i Marleną, przygotowywałyśmy „teren” na przybycie uczestników pierwszego spotkania integracyjno-artystycznego, organizowanego przez Okręg Kujawsko-Pomorski Polskiego Związku Niewidomych w ramach projektu „SŁOWEM MALOWANE”, którego podjęłam się być koordynatorem. 
 Była to majówka „W zielonych płucach Bydgoszczy” zorganizowana w Sanktuarium Maryjnym na Piaskach. Prócz Mszy św. i nabożeństwa majowego - jak przystało na niedzielę, uczestnicy mieli możliwość skorzystania z artystycznej prezentacji Zespołu „Płomienie”, który wspaniale się zaprezentował w trzech grupach wiekowych. 
x

W wyjątkowym upale (prawie 30 stopni) młodzi tancerze w strojach ludowych dali popis nie tylko wokalny, ale i taneczny. Była to prawdziwa „uczta dla duszy”. Po spotkaniu tancerze podchodzili do osób niewidomych prezentując się (malując słowem) swoje stroje. Było to niezapomniane wrażenie zarówno dla młodych artystów, jak i dla osób z problemami wzrokowymi. 


 Na przybyłych uczestników czekały stoły do prezentacji swoich prac i ustawione krzesła, ławki by można było wysłuchać zaplanowanego koncertu. Do naszej wystawy, gdzie licznie prezentowali swoje prace uczestnicy WTZ, dołączył również nasz duszpasterz niewidomych ks. Piotr Buczkowski, przygotowując specjalną prezentację swoich kolorowych zdjęć - przeróżnych, ale jakże wymownych bram zatytułowanych „światło maluje obraz”. Pięciogodzinne spotkanie, które dla organizatorów ze zrozumiałych względów trwało znacznie dłużej, pozwoliło aktywnie i twórczo spędzić czas ponad dwustu osobom, które „W zielone płuca” dotarły nie tylko z Bydgoszczy, ale również z Inowrocławia, Podobowic, Koronowa i Nakła. 



 Nasze spotkanie było możliwe dzięki wsparciu finansowemu UM Bydgoszcz i aktywnej pomocy przyjaciół, na których zawsze można liczyć. Dziękujemy!

wtorek, 16 maja 2017

36. Polski Kongres Esperanto


W 2017 roku minęła 100. rocznica śmierci twórcy esperanto Ludwika Zamenhofa i 120. urodzin słynnego białostockiego esperantysty Jakuba Szapiro. Z tej okazji w Białymstoku od piątku (12.05) do poniedziałku (15.05) odbywał się Polski Kongres Esperanto. Na Polski Kongres Esperanto do Białegostoku przyjechało około 80 delegatów. 

  Oficjalnie otwarcie 36. kongresu nastąpiło w piątek o 15:30 w Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku. Wśród wydarzeń odbywających się w ramach kongresu był także m.in. koncert Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej – bardzo udany, który rozbawił i porwał do tańca publiczność. Odbył się również (w sobotni wieczór) pokaz filmów krótkometrażowych z chińskiego festiwalu twórców – esperantystów Teo kaj Amo (Herbata i Miłość).
 
 W sobotę, prócz obrad i walnego zgromadzenia, zaproponowano zwiedzanie miasta z przewodnikiem, który przebrany za Ludwika Zamenhofa oprowadził nas po najciekawszych miejscach w mieście. 


Sympatyczny spacer przy pięknej pogodzie zakończyliśmy na warsztatach kulinarnych, gdzie w zagrodzie „Z pieca” mogliśmy sami (pod okiem szefa kuchni) przyrządzić pyszne żydowskie potrawy. 

O 15-tej wspólna Msza św. w najstarszym kościele (oczywiście w języku esperanto) i przygotowania do niedzielnej wycieczki.

 


Rano pojechaliśmy do Nadnarwiańskiego Parku Narodowego, gdzie rzeka Narew tworzy unikalny system wielokorytowy i jest nazywana „polską Amazonią”. Obszar ten jest oazą rzadkiej roślinności bagiennej oraz miejscem przelotu i gniazdowania około 200 gatunków ptaków wodno-błotnych. W Waniewie przeprawiliśmy się przez koryta rzeki kładką i ruchomymi pomostami ciągnionymi na linach do wieży widokowej. Nie wszystkim udało się dotrzeć do celu, ponieważ w kilku miejscach kładka okazała się zalana i trzeba było brodzić w wodzie. 

Widoki jednak wspaniałe i nie przeszkadzały muszki i komary. Miło było spędzić dwie godziny nad wodą kokietując przyrodę. Autokarem dotarliśmy do Tykocina, gdzie parę minut przed dwunastą zwiedziliśmy barokowy kościół św. Trójcy, alumnat (tam kręcone były sceny do filmu „U Pana Boga za piecem), odbudowany zamek króla Zygmunta Augusta, pomnik Orła Białego, trapezowy rynek z pomnikiem hetmana Stefana Czarnieckiego. Spacer po miasteczku zakończyliśmy w synagodze z 1642 r. Naprzeciw synagogi stoi dom, w którym mieszkał kilka lat Marek Zamenhof, ojciec Ludwika. Obiad zjedliśmy w klimatycznej restauracji Tejsza, serwującej żydowskie potrawy. Wszyscy najedzeni „Cymesem” ruszyliśmy dalej do Europejskiej Bocianiej Wioski w Pentowie. 

Gospodarstwo agroturystyczne z kilkudziesięcioma bocianimi gniazdami. Po kilka na jednym drzewie – takiego widoku jeszcze nie spotkałam! Bociany prezentowały się pozując do zdjęć, to siadając w gniazdach, to znów przelatując po spóźnione śniadanko dla swego młodziutkiego potomstwa. Widok niesamowity i unikalny kontakt z przyrodą przeplataną bocianim klekotaniem i żabim kumkaniem. Do Białegostoku wróciliśmy przejeżdżając jeszcze przez Łopuchowo, gdzie w tamtejszym lesie jest cmentarz tykocińskich Żydów wymordowanych przez Niemców w 1941 roku. Esperantyści z Białegostoku zapewnili nam nie tylko ciekawy program ale również wspaniałą pogodę.



Kolejną noc spędziliśmy u naszej znajomej esperantystki Celinki, planując jeszcze wyjazd do Supraśla. Plany jednak zostały zmienione, ponieważ zostaliśmy zaproszeni do Szkoły Podstawowej im. Ludwika Zamenhofa, która przygotowała specjalny program artystyczny dla esperantystów. Szkoła integracyjna, która kipi życiem. Gdzie nauczyciele, wspólnie z uczniami zaprezentowali kilka scenek teatralnych. Zauroczył mnie hymn szkoły napisany przez nauczyciela muzyki, który wspólnym śpiewem zaprezentowali uczniowie.
Bardzo sympatyczne spotkanie i jeszcze zwiedzenie Centrum Zamenhofa z wystawą multimedialną – już na pożegnanie tego wyjątkowo gościnnego miasta. Szkoda było wyjeżdżać! Zabrakło czasu na odwiedzenie „Kuźniackich” przyjaciół i na zwiedzenie jeszcze kilku ciekawych miejsc. Tu trzeba wrócić!!!

Polski Kongres Esperancki był zorganizowany przez Białostockie Towarzystwo Esperantystów, Polski Związek Esperantystów i Białostocki Ośrodek Kultury. Wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Białegostoku.