
piątek, 22 kwietnia 2016
wtorek, 19 kwietnia 2016
14 kwietnia 2016
Pamiętna data,
tego dnia pożegnałyśmy
naszą wieloletnią przyjaciółkę
Antoninę Markiewkę.
Jeszcze w środę ją odwiedziłam,
a w czwartek - kiedy mieliśmy uroczystości związane z otwarciem Domu Esperanto,
Tonia odeszła...
w ten sam dzień, tylko 99 lat później
co twórca tego międzynarodowego jezyka
- Ludwik Zamenhof
Napisałam wiersz (małe epitafium)
na pożegnanie,
które zaplanowano 20 kwietnia
TONI
Taka żwawa
pogodna radosna
różnymi zmysłami
dotykałaś świata
Czułaś jego zapach
kochałaś muzykę
ze strun dzikich lasów
upalnego lata
Byłaś ścianą płaczu
która pocieszała
drogowskazem
dla tych co drogę zgubili
Nie widzisz - nie widzę
mawiałaś z uśmiechem
głaszcząc pod włos
poczuciem humoru
Dzisiaj paleta
Twoich fraszek
góralska swadą
unosi się w górę
A Ty taka cicha
choć nie smutna
czystą sztuka
wyniosła TAM
W rytmie Ravela
zobaczysz już wiosnę
czwartek, 7 kwietnia 2016
Już minęła Wielkanoc i pędzi kwiecień
Za szybko to wszystko pędzi.
A miałam zwolnić, wiec ...hamuję!
A miałam zwolnić, wiec ...hamuję!
poniedziałek, 14 marca 2016
Zbliżają się święta
Jednak, jeszcze przed Wielkim Tygodniem, kilka ciekawych spotkań:
- w sobotę (12 marca) świąteczne spotkanie w Saloniku MCK uczestników warsztatów literackich z Jolą Baziak. Każdy miał przygotować „coś świątecznego" i kilka wierszy.
- w niedzielę (13 marca) rodzinne spotkanie z rodzeństwem - niestety nie wszyscy mogli przyjechać. Dobrze, że było dwóch braci z żonami, no i gość specjalny. Ale o tym innym razem.
- poniedziałek (14 marca) „biegany" zakończony spotkaniem w „Arce". Ciekawe spotkanie młodziutkiej poetki Zuzi Kowalskiej, które prowadził Stefan Pastuszewski. Dopiero teraz dowiedziałam się, że jest to najstarszy Klub, gdzie odbywają się spotkania literackie w Bydgoszczy.
- wtorek (15 marca) nieco wolniejsze tempo, tylko wieczorem spotkanie w K-PCK ze Zdzisławem Prussem i jego nowym tomikiem poezji. Wiersze rozeszły się jak „ciepłe bułeczki" i nie udało mi się dostać autorskiego tomiku.
- środa (16 marca) trochę „wypoczynkowa" z „inwentaryzacją dentystyczną", jednak bez spotkań literackich, które czekały już w czwartek.
- czwartek (17 marca) cztery spotkania literackie w Bydgoszczy prawie w tym samym czasie. I co tu wybrać? Wybrałam poezję śpiewaną, czyli spotkanie z Vladimirem Stockmanem w Salonie Literackim Oriona. Jeszcze piątek, sobota i... rekolekcje
Od nowego roku miałam żyć spokojniej i wolniej. Widać to na załączonych obrazkach (a właściwie zdjęciach).
piątek, 11 marca 2016
Oj, działo się!
9 marca, na Barce Lemara miałam przyjemność poprowadzić kolejne spotkanie z ciekawym gościem. Tym razem był to „świadek historii" - kpt. Eugeniusz Siemaszko. Człowiek legenda, wileński harcerz. Był współtwórcą konspiracyjnej organizacji POMAK (Polskiej Organizacji Młodzieżowej AK). Ciekawie opowiadał nam o swoich przeżyciach i tragicznych wspomnieniach. Towarzyszył mu przyjaciel płk rez. Eugeniusz Michał Andrzejewski i młodzi harcerze z bydgoskich drużyn.
Eugeniusz Siemaszko z harcerką Mają Julią Rosińską.
Po południu natomiast – uczta dla duszy w „Orionie"
Literacki pas Oriona
To nowy cykl spotkań, które proponuje Dom Kultury „ORION” na bydgoskich Błoniach, a którego prowadzenia podjął się prezes Oddziału Bydgosko-Toruńskiego Polskiego Związku Literatów – dr Tomasz Dariusz Lebioda. Pierwsze spotkanie, które miało miejsce 9 marca 2016, zatytułowane „Poezja i kosmos” w sposób profesjonalny, przeplatając słowo poetyckie z muzyką i słowem wiążącym, pozwoliło dotknąć prawdziwej tajemnicy kosmosu. „Orion” jako jedna z najwspanialszych konstelacji widocznych na naszym niebie, tym razem podarował nam radość obcowania z prawdziwą sztuką i literaturą. Fragmenty poezji C.K. Norwida, A. Mickiewicza, J. Słowackiego, A. Asnyka i R. Milczewskiego zaprezentował świetny recytator, poeta i toruński aktor Dariusz Bereski. Muzyka i sceneria spotkania stworzyły romantyczny nastrój, który sprawił że przez chwilę, w klubowej sali ukazał się nam zjawiskowy wszechświat, kosmogoniczna materia poznania i zapomnienia.
Pas Oriona to trzy jasne gwiazdy, ustawione w prawie jednej linii.
W literackim ORIONIE na bydgoskich Błoniach ten „pas” był „rozbłyskiem poezji i pozytywnej energii pośród lodowatego świata”.
Na zdjęciu od lewej: dr Tomasz Dariusz Lebioda, Nikoletta Stachura i Dariusz Bereski podczas finału spotkania (fot. J. Skonieczka)
Poezja i kosmos
Zjawiskowy wszechświat rozgwieżdżonej ciszy
rozlana światłość z ogniskiem poezji
kosmiczne zadyszenie i taniec życia
z muzycznymi echami dialogu
Wirujący ogrom nieskończoności
kryształ romantycznego powietrza znika
duch baśni wędruje okrężnym ruchem
gwiazdy gasną
Tylko muzyka i słowo rzucają światło
dusza rozpływa się w literackim pasie Oriona
w wyobraźni przedwiecznej struktury
gwieździstych węży i kosmicznych mgieł
10 marca - LITERACKIE OGRODY. Święto poezji i poetów w Domu Kultury „Modraczek". Muzyka, poezja, wystawa malarstwa i pyszny poczęstunek z szampanem! Było losowanie 10 tomików nowego Almanachu. (miałam przyjemność znaleźć się w tej dziesiątce). Dostałam również autorskie wydanie, ponieważ znalazły się tam też moje wiersze i zdjęcia ze spotkań, w których miałam przyjemność uczestniczyć.
Fot. (H. Frankowska) ze strony „Modraczka"
Spotkanie prowadziła Wiesława Barbara Jendrzejewska a na 100 spotkanie, za rok zaprosiła wszystkich zebranych gości - Agnieszka Buzalska dyr. Domu Kultury MODRACZEK w Bydgoszczy.
Odloty
Opowiedz mi siebie
najśpiewniejszym
skrzypiec wiolinem
Muzyką
wędrującą ścieżkami
życia
Pęknięta przyjaźń
zrodziła przystań
ciszy
Ptaki przysiadły
na pięciolinii
odlotów
Pozostał
głuchy telefon
Eugeniusz Siemaszko z harcerką Mają Julią Rosińską.
Po południu natomiast – uczta dla duszy w „Orionie"
Literacki pas Oriona
To nowy cykl spotkań, które proponuje Dom Kultury „ORION” na bydgoskich Błoniach, a którego prowadzenia podjął się prezes Oddziału Bydgosko-Toruńskiego Polskiego Związku Literatów – dr Tomasz Dariusz Lebioda. Pierwsze spotkanie, które miało miejsce 9 marca 2016, zatytułowane „Poezja i kosmos” w sposób profesjonalny, przeplatając słowo poetyckie z muzyką i słowem wiążącym, pozwoliło dotknąć prawdziwej tajemnicy kosmosu. „Orion” jako jedna z najwspanialszych konstelacji widocznych na naszym niebie, tym razem podarował nam radość obcowania z prawdziwą sztuką i literaturą. Fragmenty poezji C.K. Norwida, A. Mickiewicza, J. Słowackiego, A. Asnyka i R. Milczewskiego zaprezentował świetny recytator, poeta i toruński aktor Dariusz Bereski. Muzyka i sceneria spotkania stworzyły romantyczny nastrój, który sprawił że przez chwilę, w klubowej sali ukazał się nam zjawiskowy wszechświat, kosmogoniczna materia poznania i zapomnienia.
Pas Oriona to trzy jasne gwiazdy, ustawione w prawie jednej linii.
W literackim ORIONIE na bydgoskich Błoniach ten „pas” był „rozbłyskiem poezji i pozytywnej energii pośród lodowatego świata”.
Na zdjęciu od lewej: dr Tomasz Dariusz Lebioda, Nikoletta Stachura i Dariusz Bereski podczas finału spotkania (fot. J. Skonieczka)
Poezja i kosmos
Zjawiskowy wszechświat rozgwieżdżonej ciszy
rozlana światłość z ogniskiem poezji
kosmiczne zadyszenie i taniec życia
z muzycznymi echami dialogu
Wirujący ogrom nieskończoności
kryształ romantycznego powietrza znika
duch baśni wędruje okrężnym ruchem
gwiazdy gasną
Tylko muzyka i słowo rzucają światło
dusza rozpływa się w literackim pasie Oriona
w wyobraźni przedwiecznej struktury
gwieździstych węży i kosmicznych mgieł
10 marca - LITERACKIE OGRODY. Święto poezji i poetów w Domu Kultury „Modraczek". Muzyka, poezja, wystawa malarstwa i pyszny poczęstunek z szampanem! Było losowanie 10 tomików nowego Almanachu. (miałam przyjemność znaleźć się w tej dziesiątce). Dostałam również autorskie wydanie, ponieważ znalazły się tam też moje wiersze i zdjęcia ze spotkań, w których miałam przyjemność uczestniczyć.
Fot. (H. Frankowska) ze strony „Modraczka"
Spotkanie prowadziła Wiesława Barbara Jendrzejewska a na 100 spotkanie, za rok zaprosiła wszystkich zebranych gości - Agnieszka Buzalska dyr. Domu Kultury MODRACZEK w Bydgoszczy.
Odloty
Opowiedz mi siebie
najśpiewniejszym
skrzypiec wiolinem
Muzyką
wędrującą ścieżkami
życia
Pęknięta przyjaźń
zrodziła przystań
ciszy
Ptaki przysiadły
na pięciolinii
odlotów
Pozostał
głuchy telefon
wtorek, 8 marca 2016
„Kobieta z pasja"
Wcześniej zapowiedziane spotkanie z bydgoską poetką, panią Wiesławą Barbarą Jendrzejewską
musieliśmy zamienić na spotkanie z jej uczennicą Martą Laurę Rzepnikowską. Pani
Barbara rozchorowała się, ale zaproponowała nam świetne „zastępstwo". Marta
okazała się ciekawą dziewczyną z prawdziwymi pasjami. Jej utwory tak spodobały
się uczestnikom spotkania, że wspólnie obiecali „trzymać kciuki" na
wydanie pierwszego, debiutanckiego tomiku poezji. Również spodobały się
felietony czytane pięknym, „radiowym" głosem przez autorkę.
Towarzyszył nam Marian Olszowski z akordeonem, który umilił Paniom spotkanie znanymi i lubianymi utworami. Przy muzyce, kawie, smacznych ciastkach i dodatkowych niespodziankach (zapewnionych przez naszą dyrekcję) świętowaliśmy Dzień Kobiet, których główną bohaterką była „Kobieta z pasją” poetka Marta Laura Rzepnikowska.
Towarzyszył nam Marian Olszowski z akordeonem, który umilił Paniom spotkanie znanymi i lubianymi utworami. Przy muzyce, kawie, smacznych ciastkach i dodatkowych niespodziankach (zapewnionych przez naszą dyrekcję) świętowaliśmy Dzień Kobiet, których główną bohaterką była „Kobieta z pasją” poetka Marta Laura Rzepnikowska.
niedziela, 28 lutego 2016
lutowo-wiosenny wypoczynek
Dziesięć dni w Londynie pomogło mi naładować swoje akumulatorki.
Wrażeń sporo - opiszę je trochę później. Teraz kilka fotek i wierszy
Spotkałam się z „kuźniacką znajomą" - Hanią.
To dzięki niej mogłam zwiedzić piękny park i pałac Kensington
Wrażeń sporo - opiszę je trochę później. Teraz kilka fotek i wierszy
ANSOIW
Chociaż to luty wiosna
Chociaż to luty wiosna
wypełza z ogródków
i podmiejskich parków
Żółte główki żonkili
wyglądają
ciekawskie na ulice
kamelie rozkładają
kwiatowe spódnice
na zazielenionych krynolinach
Podchodzę i sprawdzam
czy to naturalne kwiaty
o tak nienaturalnej porze
Białe magnolie kwitną
ogród upaja zapachem
Londyn wiruje
A ja włączam
wsteczny bieg
i czuję ANSOIW
Czy to sen
czy prawdziwa
wiosna
NA
WYSPACH
Rzeka ludzi
płynie ulicami
i w podziemiach metra
wszyscy spieszą się
zajęci sobą
mrówki
Patrzę z boku
płynę
swoim nurtem
na moście Milenium
wiatr urywa głowy
można je stracić
od nadmiaru wrażeń
Dzisiaj tylko
National Gallery
i „Cztery pory roku” Vivaldiego
w kościele św. Marcina
jutro Tate Modern
i bulwary Tamizy
Czekam na Asię
czekam na kawę
szum expresu
i burza rozmów
jak dobrze …
To normalne że deszcz
jak może być inaczej
na wyspach
Spotkałam się z „kuźniacką znajomą" - Hanią.
To dzięki niej mogłam zwiedzić piękny park i pałac Kensington
Subskrybuj:
Posty (Atom)















