wtorek, 21 lipca 2015

Przygotowania


Pora zacząć poważne przygotownia do wyjazdu na Międzynarodowy Kongres Esperanto we Francji. Będzie to jubileuszowy, setny kongres - tym razem w Lille, którego głównym tematem będzie:
Języki, sztuki i wartości w dialogu między kulturami ". 
Jak wypadnie tam moja poezja - zobaczymy.
Najbardziej cieszę się z wycieczki do Paryża


niedziela, 19 lipca 2015

czwartek, 25 czerwca 2015

Marzenia się spełniają!

19 czerwca 2015 roku, w Sali Rotundowej Pałacu Lubostroń zebrało się ponad 50 osób na spotkaniu autorskim, które miało trochę inny charakter niż wszystkie moje dotychczasowe. Prezentowałam wiersze związane ze swoją  „małą Ojczyzną” jaką są Pałuki. Były to wiersze wybrane z 4 tomików poezji wydanych na przestrzeni ostatnich kilku lat. Zilustrowałam je zdjęciami z dzieciństwa i z lat młodości spędzonej w Żninie. 


Spotkanie prowadziła Krystyna Wulert z Kujawsko-Pomorskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy a muzyczną oprawę zapewnił mi duet gitary i wiolonczeli, który okazał się wspaniały.
Publiczność nie zawiodła. Przyjechali moi dawni przyjaciele, rodzina i znajomi. 


Szkoda tylko, że zabrakowało zaproszonych przedstawicieli z Bydgoszczy. 
Widocznie Lubostroń był trochę za daleko, albo też propozycja spotkania mało kusząca.
Niech żałują ci co nie dojechali, ponieważ uważam (może nieskromnie), że było to jedne z ciekawszych i bardziej udanych spotkań.



Miałam przyjemność wspomnieć również  o twórczości swojej Babuni – Wandy Dobaczewskiej, której fragmenty twórczości również zaprezentowałam.
Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną i tym którzy przyczynili się do tego, że moje marzenie udało się zrealizować.

„Kochajmy nasze małe ojczyzny, są klejnotami w medalionie życia”. Tak czułam nie tylko ja, ale również wszyscy którzy  bezinteresownie pomogli mi w tym spotkaniu.
Niech wyrazem będzie to jedno, ale z serca płynące  słowo - Dziękuję!

Młodość pozostawiła
dom rodzinny
starą Basztę
i grono przyjaciół

Nad Małym 
i Dużym Jeziorem 
słuchała fal szumiących 
przeszłością i przyszłością

Powędrowała ścieżkami
ludzkiego bytu 
budowała nowe mosty 
szukała swojego szczęścia

Znalazła!
Nie zapomniała jednak 
że kołysały ją
Pałuki 





Kochajmy 
nasze małe Ojczyzny
są klejnotami 
w medalionie życia







 

niedziela, 7 czerwca 2015

piątek, 29 maja 2015

Nagroda w formie stypendium artystycznego

Prezydent Miasta Bydgoszczy przyznał mi stypendium artystyczne na prezentację swojej twórczości poetyckiej tłumaczonej na język esperanto. 

21 maja w Urzędzie Miasta odebrałam nagrodę z rąk wiceprezydent Iwony Waszkiewicz.

Jest to już trzecie moje stypendium artystyczne.
- pierwsze w 2011 od Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego
- drugie w 2014 od prezydenta Miasta Bydgoszczy, na wydanie publikacji „Bramy do jutra”.
No a teraz przygotowuję się do prezentacji swojej twórczości podczas Międzynarodowego Kongresu Esperanto w Lille (we Francji)
Wiceprezydent Iwona Waszkiewicz spotkała się z osobami zajmującymi się twórczością artystyczną oraz upowszechnianiem kultury, którym prezydent Bydgoszczy przyznał stypendia. Towarzyszył jej radny Szymon Róg, członek komisji rozpatrującej wnioski o stypendia.
„Pragnę pogratulować tego wyróżnienia, gdyż te wszystkie państwa działania, projekty nie tylko rozwijają bydgoską kulturę, ale również mogą stanowić zastrzyk, wsparcie rozwoju indywidualnej kariery" – gratulowała stypendystom wiceprezydent Iwona Waszkiewicz.

.

wtorek, 12 maja 2015

Radosny plusk




Wpadły do wody
dźwięki kwartetu ArtOn
one zagrały
on poczuł powiew wiosny

Radośnie pluska
altówka z wiolonczelą
a basem mruczy
przycumowana barka

Dzisiaj w południe
gra „Oda do radości”
w królewskim grodzie
po wodzie z muzami płyń
                         H.D-S

Najpiękniejszy miesiąc to maj




Dwa kolejne wydarzenia mam już za sobą
Pierwszy to „Radosny plusk” rozpoczęty konferencją „Niewidomi w kulturze”. 


Myślę, że wszystko się udało. Dopisała frekwencja i pogoda. Chociaż okrutnie wiało, nie poddaliśmy się i na pokładzie Barki Lemara, przycumowanej do brzegu przy bydgoskich Spichrzach prezentowało się ponad 40 osób. Organizacyjnie było co ogarniać.
Najważniejsze, że uczestnicy byli zadowoleni. Cały zespół pomagający był okrutnie zmęczony, ale też satysfakcja z udanego spotkania dodawała animuszu.

 Największą energię pochłonęła mi konferencja, którą nie tylko, że prowadziłam, ale też prezentowałam najistotniejszy (dla mnie) temat. Samo przygotowanie wymagało kilku dni. No, ale mamy to już za sobą a „radosny plusk” został - na szczęście, tylko alegorią. Nie ukrywam, że bardzo obawiałam się aby nie było prawdziwego plusku do wody. On z pewnością nie byłby radosny. Dlatego tak pilnowałam, by zachowane były wszystkie oznakowania i zabezpieczenia dla niewidomych.  


Napisałam już nawet sprawozdanie z imprezy, którą musimy rozliczyć do czerwca. Tak więc wyszłam trochę na prostą i mogę pomyśleć o swoich sprawach. Czyli o kolejnym spotkaniu autorskim, tym razem w Pałacu Lubostroń. Na razie jesteśmy na etapie uzgadniania terminu i zaproszeń. Jest już ten pierwszy krok!






MAJ

Maj rozdzwonił się
akordami wiosny
drzewne suknie
zzieleniały z radości
obsypując się kwiatem

Wystrojone
sady wabią
alergicznymi pyłkami
a my po raz kolejny
zakochani

Trzymamy się za ręce
liczymy
minione wiosny
w żółknących
kalendarzach



W poniedziałek (11 maja) w naszym Klubie Polskiej Książki mieliśmy ciekawe spotkanie z Lucyną Siemińską. Bydgoską poetka, która bardzo ciekawie opowiadała o swoich inspiracjach twórczych. 
Poczytała fragmenty swoich wierszy i prozy – co bardzo spodobało się uczestnikom spotkania. Dla nich słowo czytane, nie pisane, ma tą największą wartość. Dlatego tak żywo zainteresowali się, gdzie można jeszcze posłuchać tych utworów. Obiecałam, że pomyślimy o kolejnym spotkaniu z panią Lucyną. 



Szczególnie Krysia – nasza niewidoma bibliotekarka zainteresowana była haiku.
Nie jest to łatwy gatunek poezji lirycznej, wymagający ascetyzmu języka i prostoty formy.