Wcześniej zapowiedziane spotkanie z bydgoską poetką, panią Wiesławą Barbarą Jendrzejewską
musieliśmy zamienić na spotkanie z jej uczennicą Martą Laurę Rzepnikowską. Pani
Barbara rozchorowała się, ale zaproponowała nam świetne „zastępstwo". Marta
okazała się ciekawą dziewczyną z prawdziwymi pasjami. Jej utwory tak spodobały
się uczestnikom spotkania, że wspólnie obiecali „trzymać kciuki" na
wydanie pierwszego, debiutanckiego tomiku poezji. Również spodobały się
felietony czytane pięknym, „radiowym" głosem przez autorkę.
Towarzyszył nam Marian Olszowski z akordeonem, który umilił Paniom spotkanie
znanymi i lubianymi utworami. Przy muzyce, kawie, smacznych ciastkach i dodatkowych
niespodziankach (zapewnionych przez naszą dyrekcję) świętowaliśmy Dzień Kobiet,
których główną bohaterką była „Kobieta z pasją” poetka Marta Laura Rzepnikowska.
wtorek, 8 marca 2016
niedziela, 28 lutego 2016
lutowo-wiosenny wypoczynek
Dziesięć dni w Londynie pomogło mi naładować swoje akumulatorki.
Wrażeń sporo - opiszę je trochę później. Teraz kilka fotek i wierszy
Spotkałam się z „kuźniacką znajomą" - Hanią.
To dzięki niej mogłam zwiedzić piękny park i pałac Kensington
Wrażeń sporo - opiszę je trochę później. Teraz kilka fotek i wierszy
ANSOIW
Chociaż to luty wiosna
Chociaż to luty wiosna
wypełza z ogródków
i podmiejskich parków
Żółte główki żonkili
wyglądają
ciekawskie na ulice
kamelie rozkładają
kwiatowe spódnice
na zazielenionych krynolinach
Podchodzę i sprawdzam
czy to naturalne kwiaty
o tak nienaturalnej porze
Białe magnolie kwitną
ogród upaja zapachem
Londyn wiruje
A ja włączam
wsteczny bieg
i czuję ANSOIW
Czy to sen
czy prawdziwa
wiosna
NA
WYSPACH
Rzeka ludzi
płynie ulicami
i w podziemiach metra
wszyscy spieszą się
zajęci sobą
mrówki
Patrzę z boku
płynę
swoim nurtem
na moście Milenium
wiatr urywa głowy
można je stracić
od nadmiaru wrażeń
Dzisiaj tylko
National Gallery
i „Cztery pory roku” Vivaldiego
w kościele św. Marcina
jutro Tate Modern
i bulwary Tamizy
Czekam na Asię
czekam na kawę
szum expresu
i burza rozmów
jak dobrze …
To normalne że deszcz
jak może być inaczej
na wyspach
Spotkałam się z „kuźniacką znajomą" - Hanią.
To dzięki niej mogłam zwiedzić piękny park i pałac Kensington
wtorek, 16 lutego 2016
luty w domu
Teraz mogę już trochę pomyśleć o sobie i skupić się nad podróżą i przygotowaniami do mojego „małego jubileuszu".
15 lutego - ostatnia prezentacja „Teatru Wspólnego", gdzie musieliśmy ratować się muzyką odtwarzaną z poprzednich występów (Przemek się rozchorował).
Całe szczęście, że mieliśmy nagrania. Chociaż to nigdy nie zastąpi muzyki na żywo.
14 lutego „walentynkowo".
Miłość
Nie jedno ma imię
i wciąż dziwi w nas
napełnia spokojem czułością
Dodaje nam skrzydeł
że znów chce się żyć
i patrzeć na Ciebie z radością
Skąd wzięła się ona
co rodzi się w nas
czasami nadzieją zaświeci
Dlatego tak pięknie
wysławiać się o niej
potrafią nie tylko poeci
HS
15 lutego - ostatnia prezentacja „Teatru Wspólnego", gdzie musieliśmy ratować się muzyką odtwarzaną z poprzednich występów (Przemek się rozchorował).
Całe szczęście, że mieliśmy nagrania. Chociaż to nigdy nie zastąpi muzyki na żywo.
14 lutego „walentynkowo".
Miłość Nie jedno ma imię
i wciąż dziwi w nas
napełnia spokojem czułością
Dodaje nam skrzydeł
że znów chce się żyć
i patrzeć na Ciebie z radością
Skąd wzięła się ona
co rodzi się w nas
czasami nadzieją zaświeci
Dlatego tak pięknie
wysławiać się o niej
potrafią nie tylko poeci
HS
sobota, 13 lutego 2016
kolejne spotkanie na barce
KLARA
na barce LEMARA
Kolejne
„Ciekawe spotkanie z ciekawym gościem".
10 lutego
Tym razem gościliśmy
Jolantę Baziak - znaną bydgoską poetkę, eseistkę, redaktora naczelnego miesięcznika literackiego „Akant"
i młodziutką poetkę Maję Julię Rosińską.
Maja wzbogaciła nasze spotkanie nie tylko poezją ze swego debiutanckiego tomiku, ale również z grupą harcerzy przypomniała nam „młodzieńcze, harcerskie klimaty". Prawdziwie pokoleniowe spotkanie było „Owocem słowa", które od kilku lat dojrzewa i kształtuje się na warsztatach literackich prowadzonych w prawie „rodzinnym" klimacie przez - Jolantę Baziak w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy. Miło było mi poprowadzić takie literacko-harcerskie spotkanie.
Myśle, że uczestnicy spotkania też byli zadowoleni.
na barce LEMARA
Kolejne
„Ciekawe spotkanie z ciekawym gościem".
Tym razem gościliśmy
Jolantę Baziak - znaną bydgoską poetkę, eseistkę, redaktora naczelnego miesięcznika literackiego „Akant"
i młodziutką poetkę Maję Julię Rosińską.
Maja wzbogaciła nasze spotkanie nie tylko poezją ze swego debiutanckiego tomiku, ale również z grupą harcerzy przypomniała nam „młodzieńcze, harcerskie klimaty". Prawdziwie pokoleniowe spotkanie było „Owocem słowa", które od kilku lat dojrzewa i kształtuje się na warsztatach literackich prowadzonych w prawie „rodzinnym" klimacie przez - Jolantę Baziak w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy. Miło było mi poprowadzić takie literacko-harcerskie spotkanie.
Myśle, że uczestnicy spotkania też byli zadowoleni.
wtorek, 9 lutego 2016
na dzień dobry
Wstaję nowym dniem
pukam do filiżanki kawy
prosząc o łyk
dobrego humoru
pukam do filiżanki kawy
prosząc o łyk
dobrego humoru
Pozdrawiam sąsiada
z naszej ulicy
podrzucam uśmiech
mijającym tramwajom
Pieszo wędruję ulicami
budzącego się szczęścia
buduję je każdego dnia
jak domki z kart
Może tym razem się uda!
Nie zdmuchnij
wstrzymaj oddech
i przytul
HS
HS
Subskrybuj:
Posty (Atom)










