poniedziałek, 14 marca 2016

Zbliżają się święta

 
Jednak, jeszcze przed Wielkim Tygodniem, kilka ciekawych spotkań:

- w sobotę (12 marca) świąteczne spotkanie w Saloniku MCK uczestników warsztatów literackich z Jolą Baziak. Każdy miał przygotować „coś świątecznego" i kilka wierszy.


- w niedzielę (13 marca) rodzinne spotkanie z rodzeństwem - niestety nie wszyscy mogli przyjechać. Dobrze, że było dwóch braci z żonami, no i gość specjalny. Ale o tym innym razem.
- poniedziałek (14 marca) „biegany" zakończony spotkaniem w „Arce". Ciekawe spotkanie młodziutkiej poetki Zuzi Kowalskiej, które prowadził Stefan Pastuszewski. Dopiero teraz dowiedziałam się, że jest to najstarszy Klub, gdzie odbywają się spotkania literackie w Bydgoszczy.
- wtorek (15 marca) nieco wolniejsze tempo, tylko wieczorem spotkanie w K-PCK ze Zdzisławem Prussem i jego nowym tomikiem poezji. Wiersze rozeszły się jak „ciepłe bułeczki" i nie udało mi się dostać autorskiego tomiku.
- środa (16 marca) trochę „wypoczynkowa" z inwentaryzacją dentystyczną", jednak bez spotkań literackich, które czekały już w czwartek. 
- czwartek (17 marca) cztery spotkania literackie w Bydgoszczy prawie w tym samym czasie. I co tu wybrać? Wybrałam poezję śpiewaną, czyli spotkanie z Vladimirem Stockmanem w Salonie Literackim Oriona. Jeszcze piątek, sobota i... rekolekcje
Od nowego roku miałam żyć spokojniej i wolniej. Widać to na załączonych obrazkach (a właściwie zdjęciach).


 


piątek, 11 marca 2016

Oj, działo się!

9 marca, na Barce Lemara miałam przyjemność poprowadzić kolejne spotkanie z ciekawym gościem. Tym razem był to „świadek historii" - kpt. Eugeniusz Siemaszko. Człowiek legenda, wileński harcerz. Był współtwórcą konspiracyjnej organizacji POMAK (Polskiej Organizacji Młodzieżowej AK). Ciekawie opowiadał nam o swoich przeżyciach i tragicznych wspomnieniach. Towarzyszył mu przyjaciel płk rez. Eugeniusz Michał Andrzejewski i młodzi harcerze z bydgoskich drużyn.


Eugeniusz Siemaszko z harcerką Mają Julią Rosińską.

Po południu natomiast – uczta dla duszy w „Orionie"
 

Literacki pas Oriona
To nowy cykl spotkań, które proponuje Dom Kultury „ORION” na bydgoskich Błoniach, a którego prowadzenia podjął się prezes Oddziału Bydgosko-Toruńskiego Polskiego Związku Literatów – dr Tomasz Dariusz Lebioda. Pierwsze spotkanie, które miało miejsce 9 marca 2016, zatytułowane „Poezja i kosmos” w sposób profesjonalny, przeplatając słowo poetyckie z muzyką i słowem wiążącym, pozwoliło dotknąć prawdziwej tajemnicy kosmosu. „Orion” jako jedna z najwspanialszych konstelacji widocznych na naszym niebie, tym razem podarował nam radość obcowania z prawdziwą sztuką i literaturą. Fragmenty poezji C.K. Norwida, A. Mickiewicza, J. Słowackiego, A. Asnyka i R. Milczewskiego zaprezentował świetny recytator, poeta i toruński aktor Dariusz Bereski. Muzyka i sceneria spotkania stworzyły romantyczny nastrój, który sprawił że przez chwilę, w klubowej sali ukazał się nam zjawiskowy wszechświat, kosmogoniczna materia poznania i zapomnienia.

Pas Oriona to trzy jasne gwiazdy, ustawione w prawie jednej linii.

W literackim ORIONIE na bydgoskich Błoniach ten „pas” był „rozbłyskiem poezji i pozytywnej energii pośród lodowatego świata”.




Na zdjęciu od lewej: dr Tomasz Dariusz Lebioda, Nikoletta Stachura i Dariusz Bereski podczas finału spotkania (fot. J. Skonieczka)


Poezja i kosmos
 

Zjawiskowy wszechświat rozgwieżdżonej ciszy
rozlana światłość z ogniskiem poezji
kosmiczne zadyszenie i taniec życia
z muzycznymi echami dialogu
 

Wirujący ogrom nieskończoności
kryształ romantycznego powietrza znika
duch baśni wędruje okrężnym ruchem
gwiazdy gasną
 

Tylko muzyka i słowo rzucają światło
dusza rozpływa się w literackim pasie Oriona
w wyobraźni przedwiecznej struktury
gwieździstych węży i kosmicznych mgieł








 

 


















10 marca - LITERACKIE OGRODY. Święto poezji i poetów w Domu Kultury „Modraczek". Muzyka, poezja, wystawa malarstwa i pyszny poczęstunek z szampanem! Było losowanie 10 tomików nowego Almanachu. (miałam przyjemność znaleźć się w tej dziesiątce). Dostałam również autorskie wydanie, ponieważ znalazły się tam też moje wiersze i zdjęcia ze spotkań, w których miałam przyjemność uczestniczyć.

Fot. (H. Frankowska) ze strony „Modraczka"
 
Spotkanie prowadziła Wiesława Barbara Jendrzejewska a na 100 spotkanie, za rok zaprosiła wszystkich zebranych gości - Agnieszka Buzalska dyr. Domu Kultury MODRACZEK w B
ydgoszczy.

Odloty
 


Opowiedz mi siebie  
najśpiewniejszym 
skrzypiec wiolinem 

Muzyką  
wędrującą ścieżkami 
życia 

Pęknięta przyjaźń  
zrodziła przystań 
ciszy 

Ptaki przysiadły  
na pięciolinii 
odlotów

Pozostał
 

głuchy telefon

wtorek, 8 marca 2016

„Kobieta z pasja"

Wcześniej zapowiedziane spotkanie z bydgoską poetką, panią Wiesławą Barbarą Jendrzejewską musieliśmy zamienić na spotkanie z jej uczennicą Martą Laurę Rzepnikowską. Pani Barbara rozchorowała się, ale zaproponowała nam świetne „zastępstwo". Marta okazała się ciekawą dziewczyną z prawdziwymi pasjami. Jej utwory tak spodobały się uczestnikom spotkania, że wspólnie obiecali „trzymać kciuki" na wydanie pierwszego, debiutanckiego tomiku poezji. Również spodobały się felietony czytane pięknym, „radiowym" głosem przez  autorkę.



Towarzyszył nam Marian Olszowski z akordeonem, który umilił Paniom spotkanie znanymi i lubianymi utworami. Przy muzyce, kawie, smacznych ciastkach i dodatkowych niespodziankach (zapewnionych przez naszą dyrekcję) świętowaliśmy Dzień Kobiet, których główną bohaterką była „Kobieta z pasją” poetka Marta Laura Rzepnikowska.


niedziela, 28 lutego 2016

lutowo-wiosenny wypoczynek

Dziesięć dni w Londynie pomogło mi naładować swoje akumulatorki. 


Wrażeń sporo - opiszę je trochę później. Teraz kilka fotek i wierszy



ANSOIW

 Chociaż to luty wiosna
wypełza z ogródków
i podmiejskich parków

Żółte główki żonkili
wyglądają
ciekawskie na ulice

kamelie rozkładają
kwiatowe spódnice
na zazielenionych krynolinach

Podchodzę i sprawdzam
czy to naturalne kwiaty
o tak nienaturalnej porze

Białe magnolie kwitną
ogród upaja zapachem
Londyn wiruje

A ja włączam
wsteczny bieg
i czuję ANSOIW

Czy to sen
czy prawdziwa
wiosna





NA WYSPACH

Rzeka ludzi
płynie ulicami
i w podziemiach metra
wszyscy spieszą się
zajęci sobą
mrówki

Patrzę z boku
płynę
swoim nurtem
na moście Milenium
wiatr urywa głowy
można je stracić
od nadmiaru wrażeń

Dzisiaj tylko
National Gallery
i „Cztery pory roku” Vivaldiego
w kościele św. Marcina
jutro Tate Modern
i bulwary Tamizy

Czekam na Asię
czekam na kawę
szum expresu
i burza rozmów
jak dobrze …

To normalne że deszcz
jak może być inaczej
na wyspach




Spotkałam się z „kuźniacką znajomą" - Hanią.
To dzięki niej mogłam zwiedzić piękny park i pałac Kensington