Zwykle pod koniec roku dokonuję podsumowanie mojej aktywności w środowisku literackim.
Zacznę może od tego co udało mi się zrealizować w ramach zaplanowanych wyzwań. Było to moje podsumowanie i zakończenie wspomnień rodzinnych. Tryptyk o Mamie i Dziadkach kosztował mnie sporo pracy, ale też dał wiele satysfakcji z "Powrotu do korzeni", które mam nadzieję, że w przyszłości zaprocentują.
Odbyło się zaplanowane spotkanie w Lubostroniu, o którym pisałam w kwietniowych aktualnościach, gdzie podałam również adres do filmiku z tego spotkania.
Dużo emocji włożyłam w wiersze dla Hazel i Rysia, gdy wyjeżdżaliśmy na ich wesele do Londynu i musiałam (zgodnie z ich prośbą) zaprezentować podczas uroczystości.

Jestem wdzięczna Wiesiowi za przetłumaczone wiersze z tomiku "Słowa- moje światło" na język angielski, które zostały opublikowane, tak jak planowałam, czyli w tym roku.
Zakończyłam również swoje spotkania w Letnim Salonie Poetyckim, które organizowałam od 2019 roku w ramach swojego (trzeciego) autorskiego projektu literackiego. W sumie spotkań tych było ok 30 i wielu poetów prezentowało swoją twórczość na moim tarasie słów. Ostatnie, sierpniowe spotkanie poświęcone zostało twórczości Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i zostało udokumentowane przez Janka w formie filmiku.
Ostatnia Bydgoska Środa Literacka, która miała miejsce 3 grudnia 2025 roku, była podsumowaniem mojej dotychczasowej twórczości i działalności. Podczas niej mogłam podziękować wszystkim, którzy wyciągnęli do mnie pomocną dłoń i mobilizowali do pracy. Podziękowałam serdecznie bibliotece i Alince, która tak pięknie kontynuuje mój projekt spotkań w ramach Bydgoskich Śród Literackich.

Miałam też kilka miłych niespodzianek w postaci publikacji w innych zbiorowych wydawnictwach. Niespodzianką były dla mnie wiersze tłumaczone na francuski i ukraiński, które ukazały się w kolejnym almanachu pod redakcją pana Stefana Pastuszewskiego "W polsko-ukraińskim kręgu", a także moja relacja ze spotkania w Lubostroniu podsumowująca mój "Powrót do korzeni", która ukazała się w "Bibliotekarzu kujawsko-pomorskim" nr2(65)2025.
Na koniec roku spotkała mnie jeszcze jedna miła niespodzianka, która okazała się dodatkowym prezentem gwiazdkowym. Jak to określił sam autor Paweł Skutecki, to osobisty przewodnik po bydgoskiej poezji, czyli "Poeci znad Brdy".
Bartłomiej Siwiec, poeta, prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Oddziału Bydgoskiego we wstępie zatytułowanym "Lekcja poezji po bydgosku" pisze: Ta książka to próba zbudowania mostu między poetą a czytelnikiem, pomiędzy nauczycielem a uczniem, ale też pomiędzy samymi poetami, ponieważ w jednej, zwartej publikacji udało się przedstawić sylwetki znanych, bydgoskich poetów i ich wiersze.
Nawet nie przypuszczałam, że znalazłam się w tym gronie i to na sześciu stronach. Znalazł się tam mój wiersz "Jesień", jego szczegółowa analiza i proponowany temat lekcji ze szczegółowym konspektem "Jesień, wspomnienia i bliscy, których już nie ma" - poznajemy poezję Heleny Dobaczewskiej-Skonieczki. Dobre i miłe zakończenie roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz