Z ostatnich październikowych spotkań, które warto zapamiętać to:
- 24 października - wspólne październikowe świętowanie u Sowy (moje, Tereni i Marleny). Stało się już pewną tradycją, że spotykamy się w październiku i wspominamy nasze wspólne spotkania i znajomości, które trwają już ... ocho! nawet pół wieku. Niech ta tradycja trwa jak najdłużej!
- 25 października - Immersyjna wystawa VanGogh& Friends w Myślęcinku. Bardzo ciekawe przeżycie z wieloma bodźcami. Dobrze, że można było posłuchać i poczuć ten klimat impresjonizmu. Wielkie podziękowania dla Małgosi, która przyjechała po mnie i zapewniła mi nie tylko transport, ale również wspaniałe towarzystwo.
To również dzień urodzin Asi, które obchodziliśmy wirtualnie. Może już kolejne będziemy obchodzić wspólnie. Wysłałam kartkę z życzeniami "Może już ostatni raz wysyłam życzenia nad morze..."
- 27 października - kolejne spotkanie w Dyskusyjnym Klubie Książki Mówionej. Tym razem czytamy (słuchamy) "Tańczące żurawie" Urszuli Jasik i " Szkody" Hani Hoffman. Lekkie lektury o poszukiwaniu szczęścia i o przemijającym czasie. Muszę poszukać czegoś mocniejszego i głębszego. Ostatnio mocno zanurzyłam się w poezji Adama Zagajewskiego - to jest pióro!
- 30 października - gorące przygotowania do nadchodzących świąt. Zbliżający się listopad to kolejne daty, kolejne rocznice. Uzupełniłam nasze drzewo genealogiczne o nadchodzące urodziny i rocznice śmierci. To tak dla potomnych...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz