piątek, 18 maja 2018

Stypendium Prezydenta Miasta Bydgoszczy


https://bydgoszcz24.pl/pl/14_kultura_i_edukacja/18116_45_tworcow_odebralo_stypendia_artystyczne_prezydenta_bydgoszczy.html

http://www.tygodnikbydgoski.pl/wydarzenia/bydgoskie-stypendia-dla-tworcow-dofinansowanie-dla-45-projektow-lista



piątek, 11 maja 2018

Pierwsza tegoroczna podróż

Pobyt u dzieci pozwolił mi trochę naładować swoje wewnętrzne akumulatorki, które będą potrzebne w tym roku. Zważywszy na bogate plany jakich się podjęłam.

Dostałam miłą wiadomość, że zostało mi przyznane stypendium artystyczne na realizację jednego
z moich marzeń.

Marzenia się spełniają!
A więc, do pracy!



czwartek, 3 maja 2018

TO JUŻ MAJ

I tak przepłynął prawie miesiąc.
Jestem już po spotkaniu w Lubostroniu. Czas tak szybko płynie!
„Nie biegaj za złudzeniami i marzeniami. Wspomnienia budowane z miłości to prawdziwe bogactwo."


Spotkanie rozpoczął Pan Andrzej Budziak – Dyrektor Pałacu Lubostroń przekazując symboliczne posadzenie drzew „Wandy" i „Włodzimierza" Stefanowi Czarneckiemu - Prezesowi Żnińskiego Towarzystwa Kultury. 
O posadzenie lipy „Wandy", którą podarowało Nadleśnictwo Gołąbki poproszono: pana dra Stefana Pastuszewskiego - Radnego Miasta Bydgoszczy, znanego krytyka literackiego; pana Jacka Suprczyńskiego - Radnego Powiatu Żnińskiego i Dyrektora Szkoły Podstawowej im. Wandy Dobaczewskiej w Gąsawie, panią Jadwigę Jelinek - Dyrektorkę Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie. Towarzyszył również wnuk Wandy - Kazimierz ze swoim wnukiem Franciszkiem (to już piąte pokolenie Wandy).


Posadzeniu dębu „Włodzimierza", podarowanego przez Nadleśnictwo Kłodawa, patronował: pan Andrzej Hłond - wicestarosta Powiatu Żnińskiego, dh.hm. Alicja Przybyłowicz - komendantka hufca ZHP „Pałuki", Tomasz Kalembkiewicz - Nadleśniczy w Nadleśnictwie Kłodawa i Stefan Czarnecki ze Żnińskiego Towarzystwa Kultury.




Na wspólnym zdjęcie na schodach Pałacu są patroni drzew „Wandy" i „Włodzimierza" a także harcerze: ze Szczepu Żnińskich Drużyn Harcerskich, ZHP Hufiec „Pałuki", Instruktorki z Kręgu Seniorek ZHP „Korzenie" z Gdańska, a także mój kochany Krąg „Wędrowniczki po Zachodnim Stoku" z Hufca ZHP Hufiec Bydgoszcz-Miasto. 




Było to spotkanie pokoleniowe, gdzie prócz harcerzy byli bydgoscy poeci i słuchacze UTW z Bydgoszczy i ze Żnina. Nie zabrakło również gości z Gorzowa Wlkp., Gdańska, Kłodawy i Gołąbek, Koronowa i z powiatu żnińskiego: Łabiszyna, Barcina, Gąsawy.

Po oficjalnej części, gdy „Już rozpaliło się ognisko"... rozpoczęła się moja gawęda o żywym drzewie. Symbolicznie rozpalił ognisko najstarszy wnuk Wandy i Włodzimierza hm. Eugeniusz Dobaczewski i najmłodsza druhenka z Hufca „Pałuki". 
(w Pałacu tylko symbolicznie zapaliliśmy biało-czerwone lampki).
Pan Tadeusz Szyszko z Nadleśnictwa Kłodawa, zagrał na sygnałówce myśliwski sygnał na powitanie, a dr hm. Halina Krystowczyk zaintonowała harcerskie śpiewy. Niezastąpiona Alinka Rzepecka swoim ciepłym głosem czytała teksty Wandy.

Pan Andrzej Hłond - Wicestarosta Powiatu Żnińskiego, nie żałował ciepłych słów o naszym pokoleniowo-integracyjnym i patriotycznym spotkaniu. 



W pamiątkowej chuście ze stulecia bydgoskiego harcerstwa przyjęłam podziękowania od harcerek z Gdańska. Wiosenna dekoracja Pałacu w tle harcerzy ze Żnina i kominek z brzozowych gałęzi stworzyły niepowtarzalny klimat.
Jak miło, że byliście ze mną w tak ważnym dla mnie dniu. 

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi zorganizować to spotkanie. 


Młodym harcerkom 
- za przygotowanie wierszy Włodzimierza, starszym - za przygotowanie piosenek harcerskich. Stefanowi Czarneckiemu za pomoc w prowadzeniu spotkania. Nadleśnictwom za podarowane drzewa, Dyrektorowi Pałacu, że przyjął w swoich progach takich nietypowych gości i Staroście Powiatu Żnińskiego, który patronował naszemu spotkaniu.

Harcerskie śpiewy towarzyszyły nam do końca spotkania.




sobota, 7 kwietnia 2018

Zbliża się kolejne „Żywe drzewo"

Czas rozpocząć ostatnie przygotowania do kolejnego spotkania w ramach cyklu
„Żywe drzewo na stulecie niepodległości".
Zaproszenia gotowe, ZAPRASZAM!
Tym razem do Lubostronia



















LUBOSTROŃ

Magiczne miejsce
w dzieciństwie było baśniowym światem
w młodości parkiem marzeń
po latach jeszcze piękniejsze
przyciągało jak magnes

Tu po raz pierwszy
w Sali Rotundowej zabrzmiały
wiersze moje i Babuni Wandy
był to początek
„Wierszy z żywego drzewa”

Dziękuję,
że jest takie miejsce na ziemi
dla mnie
dla przyjaciół
i dla potomnych

SIBI AMICITIAE ET POSTERIS



czwartek, 22 marca 2018

Z KORSAKIEM PRZEZ LAS






To tytuł filmu animowanego przygotowanego w Pracowni Filmoteki Szkolnej ZSO nr 3 w Gorzowie Wlkp. pod opieką pani Małgorzaty Miszczak, przy współpracy z Nadleśnictwem Kłodawa.
Można obejrzeć go pod adresem:


https://www.youtube.com/watch?v=rXWDwUWy-2A&t=13s

Dokumentację filmową z tego spotkania przygotowali uczniowie z koła telewizyjnego pod opieką pana Grzegorza Trześniowskiego.

https://www.youtube.com/watch?v=wKQCXwb3ALw&feature=share

6 marca pojechałam do Żnina - przez Lubostroń, gdzie miałam do omówienia sprawy organizacyjne zbliżającego się już kolejnego, kwietniowego spotkania . Wieczorem trochę rodzinne spotkanie z Kazią, gdzie wspominaliśmy harcerskie czasy  i przygotowania do porannej podróży. Na 10-tą mieliśmy dotrzeć do Gorzowa, a właściwie do Kłodawy, gdzie miała się odbyć premiera filmu animowanego o naszym dziadku – Włodzimierzu Korsaku.
Świat rano był jak zaczarowany – przyprószone śniegiem  drzewa, stada saren poszukujących śniadania na polach i żurawie, które w niesamowitych ilościach zaczęły się nam ukazywać, gdy tylko znaleźliśmy się na lubuskiej ziemi. Dla takich widoków warto było zrobić pobudkę o 5-tej rano. Po drodze zabraliśmy Jędrzeja (mojego bratanka) i w czwórkę dotarliśmy do Kłodawy. Gienek - wprawiony kierowca, zadbał by wszystko odbyło się punktualnie i zgodnie z planem. Gospodarze wydarzenia, pracownicy Nadleśnictwa Kłodawa, Nadleśniczy pan Tomasz Kalembkiewicz, Zastępca Nadleśniczego pan Tadeusz Szyszko oraz pani Katarzyna Grześkowiak, starszy referent do spraw edukacji leśnej przyjęli nas bardzo serdecznie. Byliśmy nawet trochę przed czasem i jak miło, że zostaliśmy przywitani pyszną kawą i dobrym słowem. 
Punktualnie 7 marca o godz. 10-tej  rozpoczęło się planowane spotkanie. Nie zabrakło znanych gorzowskich postaci jak: pani Zofia Nowakowska - założycielka Klubu Pioniera Miasta Gorzowa - promująca pamięć o Włodzimierzu Korsaku, pani Monika Kowalska z Muzeum Lubuskiego w Gorzowie Wlkp., z działu historii i regionu, Jan Majewski - Przewodniczący Gorzowskiego Oddziału SITLiD (Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa), pan Władysław Chrostowski - specjalista z zakresu ochrony zabytków, były wojewódzki konserwator zabytków. Ucieszyła nas także obecność Huberta Zygmunta,  przyjaciela z Mszańca. Sala zapełniała się młodzieżą, która robiła bardzo pozytywne wrażenie, żywo zainteresowanej sprawami przyrody i chwilą, która miała za moment nastąpić. Zgasły światła i rozpoczęła się projekcja filmu. Pierwszy kadr zrobił na mnie mieszane wrażenie – przecież to nie był Dziadek, nie jego głos, nie jego sylwetka! Dopiero za moment dotarło do mnie, że przecież jest to spojrzenie młodego pokolenia, które zna Włodzimierza jedynie z książek i wspomnień leśników. Coraz bardziej podobał mi się pomysł animacji w formie wspomnienia Włodzimierza, którego stworzyło sobie nowe pokolenie. Widoczne było wielkie zaangażowanie gimnazjalistek z Pracowni Filmoteki Szkolnej ZSO nr 3 w Gorzowie Wlkp., które pod opieką pani Małgorzaty Miszczak i Grzegorza Trześniowskiego poświeciły masę czasu, by tworzyć poszczególne obrazy.  Projekcja zakończyła się gromki brawami. Młodzież bardzo pozytywnie wypowiadała się na temat obejrzanego filmu. My również  (jako rodzina) byliśmy pod wielkim wrażeniem. Trzeba przyznać, że gorzowskie środowisko realizuje bardzo dużo ciekawych inicjatyw dla upamiętnienia życia i twórczości Włodzimierza, którego największą miłością była  miłość do przyrody.
Z bardzo pozytywnymi wrażeniami wyruszyliśmy w drogę powrotną. Odwiedziliśmy oczywiście jeszcze grób dziadków w Gorzowie, potem chwila przerwy na małe co nieco. Nie było już tak pięknych widoków podziwianych w czasie jazdy. Świat wyraźnie spochmurniał, za oknem padał deszcz. W Żninie pożegnałam się z Gienkami i już autobusem dotarłam do Bydgoszczy.
Zmęczenie i brzydka pogoda dały się we znaki i za parę dni rozłożyło mnie przeziębienie i zapalenie płuc. 
Unieruchomiło mnie na dobrych parę tygodni. 
Wracam jednak do formy i już myślę o kolejnym  spotkaniu…. 
Nie da się przecież bezczynnie siedzieć w domu.
A poza tym trzeba rozpocząć przygotowania świąteczne.


sobota, 10 lutego 2018

Zaszumiało „żywe drzewo” 7 lutego, przysiadły ptaki… i odleciały…

http://www.radiopik.pl/119,6,archiwum-audycji
Można posłuchać pod datą 7 lutego
Jest już też filmik na youtubie:
https://www.youtube.com/watch?v=HVp0Ub3-3Jo&t=9s

ŻYWE DRZEWO NA STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI

Dobrze, że w tej mnogości spotkań, które odbywały się właśnie 7 lutego spora grupa osób (ponad pięćdziesiąt) znalazła czas, by zjawić się w Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej, gdzie Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy zainaugurowała Rok Stulecia Niepodległości. Jako pierwsze zjawiły się harcerki z Instruktorskiego Kręgu Seniorek „Po zachodniej stronie stoku”. Przygotowano specjalny kominek z biało-czerwonymi światełkami, gitarę, prezentację zdjęć i krótkie filmiki, które miały obrazować poszczególne elementy spotkania. Jako, że rok 2018 jest też Rokiem Harcerstwa Polskiego spotkanie rozpoczęto „po harcersku”: zapaleniem ognia, piosenkami harcerskimi i rodzinnymi wspomnieniami z życia harcerskiego. Całość miała charakter gawędy i prowadzona była przez dh. phm. Helenę.


 

Gospodarz spotkania, dr Marek Chamot serdecznie wszystkich przywitał, szczególnie liczną grupę, która przybyła ze Żnina, rodzinnego miasta autorki, czyli „żywego drzewa”. Wyraził zadowolenie, że spotkanie ma charakter pokoleniowy, od młodzieży gimnazjalnej, poprzez ludzi kultury i grona seniorów Wszyscy powinniśmy pielęgnować pamięć o tych, którzy budowali naszą historię, nie tylko tę rodzinną - danego drzewa genealogicznego, ale co najważniejsze - historię Niepodległego Państwa Polskiego. Historia Polski to historia poszczególnych rodzin, które o nią walczyły, które ją budowały, które dla niej tworzyły i zmagały się z jej trudnościami oraz dzieliły się swymi radościami.  

Prezentacja rodziny Wandy i Eugeniusza Dobaczewskich, przygotowana przez ich wnuczkę, uświadomiła wszystkim jak rodzinne losy splatały się z historią. Była tam walka o niepodległość, szczęśliwe życie w Wilnie przerwane kolejną wojną, bolesne rozstania i budowanie życia od nowa. Nie zapominano jednak o najważniejszych celach i ideałach.  

Dr Marek Chamot przybliżył nam sylwetkę płk. Eugeniusza Dobaczewskiego – senatora II Rzeczypospolitej, zamordowanego w 1940 roku, który aresztowany został przez Litwinów i przekazany Niemcom. Był on lekarzem wojskowym, który walczył o niepodległość w szeregach Legionów Piłsudskiego, tworząc oddziały POW w Wilnie i na Białorusi, potem w Płocku, w swoim rodzinnym mieście. Pokochał Wilno i tam założył swoją rodzinę, która musiała dalej samotnie żyć w nowej rzeczywistości. Wspomnienie o nim przypadło właśnie w dniu jego urodzin, ponieważ 7 lutego 1886 roku w Płocku rozpoczął swoje życie - jeszcze pod zaborami i od najmłodszych lat walczył o wolną Polskę. Jego syn Tadeusz, który urodził się w pamiętnym 1918 roku był tym nowym „żywym drzewem”, które wyrosło i rozrosło się. Po stu latach doczekało się ponad pięćdziesięciu gałęzi, które dalej czerpią soki ze swoich korzeni.  

Dr Dariusz Tomasz Lebioda - prezes Związku Literatów Polskich Oddziału Bydgosko-Toruńskiego, krótko scharakteryzował twórczość literacką Wandy Niedziałkowskiej-Dobaczewskiej (zarówno tę z okresu wileńskiego jak i powojenną związaną ze Żninem). Nawiązał również do kontynuacji tej twórczości przez jej wnuczkę, która jest też członkiem Związku Literatów Polskich. Został też przypomniany zeszłoroczny projekt realizowany, dzięki stypendium artystycznemu Urzędu Miasta Bydgoszcz „Pokochały Pałuki”, którego pokłosiem stał się album „Wiersze z żywego drzewa” – wiersze babci i wnuczki. 

To właśnie z tego albumu zostały zaprezentowane wileńskie wiersze Wandy przez młodzież z Gąsawy, która za swoją patronkę szkoły przyjęła właśnie Wandę Dobaczewską. Wzruszający był moment recytacji wierszy sprzed stu lat przez młodzież gimnazjalną, która opiewała piękno wileńskich uliczek, wspominała mickiewiczowskie Wilno, którego już w naszych granicach nie ma, ale w sercach wielu Polaków żyje nadal.

 

Na spotkaniu obecna była również pani Barbara Filipiak - autorka książki „Wanda Niedziałkowska-Dobaczewska. Droga do Żnina”, która została nominowana do nagrody „Człowieka Roku” powiatu żnińskiego w dziedzinie kultura 2017. Pani Barbara wspomniała o wydawnictwie jako cegiełce naszego województwa dla uczczenia stulecia niepodległej Rzeczypospolitej. 
Gawęda o „żywym drzewie” płynęła dalej… Było jeszcze kilka innych miejsc związanych z historią rodzinną i moim „żywym drzewem”. To także Gorzów Wielkopolski, gdzie  po wojnie zamieszkali dziadkowie Korsakowie i gdzie ja się też urodziłam. Województwo lubuskie do dzisiaj wspomina postać Włodzimierza Korsaka. 
Kolejna, przygotowana przeze mnie prezentacja, dotyczyła właśnie jego i miejsc z nim związanych. Z cichą muzyką w tle, przy „zdjęciach w kolorze sepii, czarnobiałych i w pełni kolorowych” (jak w jednym z wierszy) opowiadałam o kolejnych losach korzeni „żywego drzewa". Rodzinie Korsaków dla której patriotyzm wiązał się, między innymi, z miłością do przyrody. Włodzimierz Korsak (1886-1973), polski podróżnik, przyrodnik-myśliwy, pisarz i działacz łowiecki, malarz i fotografik. Myślę, że udało mi się zainteresować słuchaczy kolejną „niezwykłą” rodzinną postacią. Zachęciłam do odwiedzenia kłodawskiej „Korsakówki”, Izby Pamięci o Włodzimierzu, gdzie Nadleśnictwo Kłodawa stworzyło centrum edukacyjno-przyrodnicze.



Na zakończenie spotkania podarowałam ostatnie wydawnictwo „Wiersze z żywego drzewa" do biblioteki uczelnianej WSG. Na ręce dr. Marka Chamota przekazałam również szklane klisze Włodzimierza (sprzed stu lat) do Muzeum Fotografii, które mieści się w siedzibie Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej, jako pamiątkę tego wyjątkowego spotkania, które jeszcze trochę trwało. Były rozmowy przy pączkach i kawie, było wspólne harcerskie śpiewanie, no i zwiedzanie Muzeum Fotografii dla chętnych. 


Pozostaje mi serdecznie podziękować władzom uczelni, a szczególnie prof. dr. Markowi Chamotowi za Inaugurację Stulecia Niepodległości właśnie „Żywym drzewem”.

sobota, 3 lutego 2018

Zapraszam na 7 lutego



ŻYWE DRZEWO
NA STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI

Drzewo stanowi ważny i wieloznaczny symbol. Od stworzenia świata los drzewa i życie człowieka są wzajemnie z sobą powiązane. Drzewa od wieków towarzyszą człowiekowi. 
Na stałe wpisały się w naszą podświadomość. W literaturze drzewo odgrywa znaczącą rolę i pojawia się w każdej epoce, a sposób jego opisywania jest nasycony bogatą symboliką i odwołuje się do rozmaitych kontekstów znaczeniowych. 

W roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, wnuczka Helena opowie o swoim żywym drzewie rodzinnym, czyli o pasjach, życiu i twórczości swoich dziadków z rodu Niedziałkowskich, Dobaczewskich i Korsaków w latach 1918-2018.

Zapraszamy do wsłuchania się, o czym szumią rodzinne drzewa... i „Wiersze z żywego drzewa” opracowane przez Helenę Dobaczewską-Skonieczkę
wydane przez Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury, dzięki wsparciu UM Bydgoszcz.

Nie zabraknie też akcentu 100-lecia Związku Harcerstwa Polskiego.
Młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Wandy Dobaczewskiej z Gąsawy
zaprezentuje stuletnie wiersze autorstwa swojej patronki.

Spotkanie odbędzie się 7 lutego 2018 r. o godz. 14:00 w Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy

Współorganizatorzy: Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy
Akademicka Przestrzeń Kulturalna przy Wyższej Szkole Gospodarki