sobota, 6 kwietnia 2013

WIELKANOC 2013


ŚWIĘTA WIELKANOCNE UPŁYNĘŁY POD ZNAKIEM ZIMY


Kalorie z tradycyjnych mazurków i babek gubiliśmy w Myślęcinku podczas dyngusu śniegowego





podczas rekolekcji w naszej kaplicy powstał mój kolejny wiersz
Chrystus Połamany
naszymi grzechami
bez ręki
bez nogi 
bez twarzy
bez krzyża
gdzie mógłby oprzeć
swoje ramiona

To my
zraniliśmy Cię tak mocno
i sami dźwigamy krzyż

Panie
przymnóż  nam wiary
i naucz nas
dzielić się
swoim krzyżem
podawać rękę bliźniemu
osuszać łzy
robić ten pierwszy krok

Jesteś mój
jesteś nasz
jesteś z nami


Jeszcze przed świętami, w marcu kilka wydarzeń, w moim Klubie „OKATiK", które warto odnotować:
23 marca nasz Klub Seniora „OKATiK"
otrzymał nagrodę podczas podsumowania konkursu „Laur Seniora" organizowanego przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Klubów Seniora. Nagrodę odebrała Aniela Siedlecka

W Klubie Polskiej Książki, który działa u nas już drugi rok, gościliśmy bydgoskie poetki.
21 marca w Międzynarodowy Dzień Poezji, 5 pań czytały osobom niewidomym swoje wiersze i opowiadały o swojej twórczosci. Gospodarzem tego „Święta słowa" była Krysia Skiera (niewidoma bibliotekarka naszej „nietypowej biblioteki"). Ja tym razem wystąpiłam w gronie poetek i zaprezentowałam również kilka swoich utworów.


14 marca, nasze kolejne comiesięczne spotkanie, zorganizowaliśmy w siedzibie Okręgu przy ul. Krasińskiego. Spotkanie zatytułowane „Do trzech razy sztuka" poprzedziło spotkanie Klubu Seniora.


4 marca w Klubie
„Esperanta Amiko" gościliśmy Przemka Grzybowskiego, który zaprezentował nam prawdziwą
„śmiechoterapię"



1 marca nasza sekcja literacko-redakcyjne wzięła udział w spotkaniu autorskim z Bralczykiem i Ogórkiem. Ponieważ nie udało się nam dostać wejściówek do naszej Wojewódzkiej Biblioteki, pojechalismy do Inowrocławie - warto było!





wtorek, 19 lutego 2013

LUTY

Tak, to mija właśnie miesiąc od mojego ostatniego wpisu
Luty rozpoczął się od Walnego Zebrania w PZE i Klubie „Esperanta Amiko”. Skład Zarządu pozostał prawie bez zmian, co dobrze rokuje dalszą współpracę.
Potem czmychnęłam na trochę do Żnina – tam powiększyła się nam rodzinka o nową wnuczkę mojego brata – Hanię. Paulina dzielnie radzi sobie ze wszystkim. Jestem pełna uznania dla niej i dla… dziadków.
No i z ważniejszych wydarzeń lutowych to walentynki w moim Klubie „Dla każdego coś miłego – Dzień Świętego Walentego”. Tutaj mocno zaangażowałam Marlenę, która ma dobre predyspozycje do dalszej działalności w Klubie. Wyszło jej to świetnie - jak również innym, którzy się mocno zaangażowali. Wspólnie można wiele zdziałać. Nawet jeżeli Walentynki przypadły na pierwszy dzień Wielkiego Postu.

Z ciekawszych wydarzeń jeszcze styczniowych to były warsztaty plastyczne, które udało się zorganizować w Klubie, zapraszając Państwa Piskor z Inowrocławia. Zainteresowanie było duże i chyba warto powtarzać takie formy. Ciszę się, że Anielka się odważyła i też uaktywniła

Jeszcze tego samego dnia „Teatr przy stoliku” zaprosił na swoje pierwsze wystąpienie do MCK-u. W Saloniku Secesyjnym wysłuchaliśmy poezji J. Baziak, S. Pastuszewskiego, Z. Prusa i W. Banacha w wykonaniu członków Teatru. Ola bardzo się zaangażowała. Podobało mi się
Zima w styczniu prawdziwa

***

SARną nigdy nie byłam
chociaż chciałam się poczuć jak ona
KOchałam życie
chociaż nie głaskało mnie po ramionach
I dokładało ile się da
do walizek z moich uczuciami
DO podręcznego bagażu
 też lubiło zaglądać
ZAwsze miało coś jeszcze do powiedzenia
         w najmniej odpowiednim momencie


poniedziałek, 21 stycznia 2013

jak minął tydzień

JESTEŚ

Jesteś jak kamyk
który pozwolił sobie
by wszystko porzucić
i wpaść do wody

Już cię nic nie popycha
nie ciągnie
nie biegnij za myślami
jak cień za swym źródłem

Twoje myśli i uczucia
to ty
jesteśmy życiem
a życie jest bezkresne

Prędzej czy później
nastąpi zmiana
wszechświat to przecież
nieustanny  ruch

11 stycznia spotkanie z Jolantą Baziak w „Galerii Wspólnej”
 – było ciekawie, ciepły klimat. Wspomnienia z podróży i tajniki powstania ostatniej książki.















14 stycznia „Poranki w Filharmonii” kończące się kawą u „Sowy”. Tym razem wysłuchaliśmy ciekawych opowieści o karnawale w Polsce w różnych epokach historycznych. Podczas spotkania prezentował się zespół „Pieśni i Tańca Ziemi Bydgoskiej”.
17 stycznia nasze cotygodniowe spotkanie w Klubie a potem wyjście do Galerii na wernisaż. Spotkałam tam dyrektora Żnińskiego Domu Kultury, jaka miła niespodzianka. Ciągną korzenie. Muszę wybrać się do Żnina na początku lutego.
fot R.P
fot. arch. GSLiN

Miałam jechać w sobotę do Warszawy, jednak zostałam trochę się podreperować siłowo i zdrowotnie. Trochę poczytałam (a właściwie posłuchałam) przygotowując scenariusz o Tuwimie.
Upiekłam nawet chruściki (pierwszy raz w tym roku)

środa, 9 stycznia 2013

7 stycznia

Pierwsze cykliczne spotkanie Klubu „OKATiK”.
Wspólnie z duszpasterstwem i działem rehabilitacji zorganizowaliśmy kolędowanie. Przyjechały osoby z całego województwa – pełna sala i brak wolnych miejsc wskazywało na żywe zainteresowanie tym spotkaniem.  Rozpoczęliśmy od błogosławieństwa kolędowego diecezjalnego duszpasterza ks. Piotra Buczkowskiego.
Później dzieci z Ośrodka Szkolno-Wychowawzego im. L. Braille`a zaprezentowały  „Jasełka”, które ujęły za serca wszystkich uczestników spotkania. Na koniec wspólne śpiewanie kolęd przy akompaniamencie akordeonisty – Mariana  i skrzypaczki Małgosi. Śpiewy umilał konkurs „jaka to kolęda", który poprowadziła Marlena.

Dobrze, że po takiej imprezie jaką przyszło mi prowadzić dla prawie 80 osób starczyło jeszcze sił na ciąg dalszy.
Po południu pojechaliśmy na dalsze kolędowanie do Miejskiego Centrum Kultury, gdzie zaplanowaliśmy śpiewanie kolęd w języku esperanto, wspólnie z Klubem “Esperanta Amiko”. Tam też dopisała frekwencja.

niedziela, 6 stycznia 2013

5 stycznia

Okręgowy Klub Aktywności Twórczej I Kulturalnej „OKATiK” rozpoczął kolejny rok działalnści spotkaniem w Inowrocławiu 5 stycznia 2013. Karnawałowe spotkanie w siedzibie Koła, przy muzyce i smacznym poczęstunku, które rozpoczęliśmy od południa, umilone zostało wystawą prac rękodzieła inowrocławskich artystów.
Po południu, w Bazylice Mniejszej, uczestniczyliśmy w koncercie kolęd Orkiestry Kopalni Soli i miejskich uroczystościach związanych z 94. rocznicą Powstania Wielkopolskiego . Był uroczysty caprztyk, złożenie wieńców, wojsko z salwami honorowymi  i wspaniały pokaz sztucznych ogni.  Spacer po pięknie oświetlonym mieście i świąteczny nastrój w wigilię
Trzech Króli zakończyliśmy Mszą św. w najstarszym inowrocławskim kościele, koncelebrowaną przez naszego duszpasterza ks. Piotra Buczkowskiego, który był z nami. Na zakończenie chętni mogli jeszcze wysłuchać wspaniałego koncertu kolęd w wykonaniu inowrocławskiego chóru młodzieżowego.
Dzień był pełen wrażeń, gdzie już planowaliśmy, jak ponownie odwiedzić to piękne i gościnne miasto. Podziękowania dla całego Zarządu Koła, który tak sympatycznie i serdecznie nas przyjął.








TRZEJ KRÓLOWIE

Trzej królowie przybyli
do dzieciątka małego
swoje dary złożyli
symbol hołdu dla niego

My też dajmy swe serce
tej malutkiej dziecinie
która życiem kieruje
w każdej naszej godzinie

Daje radość i siłę
piękno życia wskazuje
swą miłością jedyną
wszystkich nas  obejmuje

Zaśpiewajmy więc dzisiaj
pieśń radości i chwały
niech to wszyscy usłyszą
jak Cię wielbi świat cały
 

wtorek, 1 stycznia 2013

Skończył się rok

Już po świętach.
Skończył się rok tak szybko, jak chyba jeszcze nigdy. Tyle wydarzeń, jeszcze tych grudniowych, których nie zdążyłam zapisać
13 grudnia – Spotkanie w Hotelu „Pod Orłem” z Ernestem Bryllem i jego Kolęda Nocką. Spotkanie organizował WOKiS, było bardzo ciekawie i sympatycznie. W przerwie udało mi się chwilę porozmawiać z samym „Mistrzem” i gdy Marlena chciała nam zrobić zdjęcie… od razu znalazło się wielu znajomych…
To właśnie Ernest Bryll był pierwszą osobą, która przyznała mi nagrodę  za interpretację własnych utworów. Wprawdzie było to 5 lat temu, ale pamiętam to bardzo dokładnie.
18 grudnia – Wyjazd do Warszawy na otwarcie wystawy pokonkursowej związanej z Rokiem Leona Wyczółkowskiego. Zmęczenie podróżą wynagrodziła grupa zadowolonych uczestników, których zjechało się 16 z całego naszego województwa.

















20 grudnia – Zakończenie Roku Kulturalnego i podsumowanie działalności w moim Klubie. To już 5 lat jak działamy i mam nadzieję, że jeszcze trochę się nam uda. Bardzo cieszyłam się, że nagrodę im. Wł. Winnickiego, jaką przyznajemy osobie najbardziej zasłużonej dla naszego środowiska - na zakończenie roku, dostał Józiu Wawroń. Nasz kochany senior - najstarszy i ciągle aktywny w naszym Klubie „OKATiK”.
Tego samego dnia, po południu, uczestniczyliśmy w spotkaniu wigilijnym Klubu „Arkona” przy WOKiS. Jak zwykle u Krysi było nastrojowo i rodzinnie
Poczułam, że naprawdę zbliżają się święta…

poniedziałek, 10 grudnia 2012

10 grudnia

Kolejny mały jubileusz. Już 10 raz spotkaliśmy na grudniowym wieczorze Zamenhofa. To już 10 lat jak systematycznie spotykamy sie w naszym Klubie Esperanta Amiko na comiesięcznych spotkaniach. Grudniowe zawsze obchodzimy bardziej uroczyście.


Przygotowałam z tej okazji specjalną prezentację zdjęć wspominającą jak to w różnych latach i w różnych miejscach bywało. Pracy było sporo, ale warto było. To już prawie 100 spotkań z esperantystami, które organizowałam. Nazbierało się tego...Tym bardziej, że staramy się, aby każde spotkanie miało inną tematykę, inną osobę prowadzącą.




Poprzednie lata spotykaliśmy się w naszej, PZN-owskiej kawiarni (którą niestety, zlikwidowano).

Od września br. nasze spotkania Klubu "Esperanta Amiko" odbywają się w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy.  Po raz pierwszy gościliśmy w MCK-u na grudniowym spotkaniu. Było sympatycznie i elegancko. Naszym gościom z Belgii, Węgier i Kazachstanu też bardzo się podobało.

piątek, 7 grudnia 2012

3 grudnia, księgarnia "Ówczesna"

No cóż, jestem po kolejnym spotkaniu autorskim. Tym razem w księgarni „Ówczesna”.


Jest to jedna z nielicznych księgarni, gdzie można zajść, posiedzieć, wypić dobrą kawę i …przy okazji wybrać sobie ciekawą książkę. Sympatyczna atmosfera, sympatyczna obsługa.
Dlatego zgodziłam się od razu, kiedy zaproponowano mi spotkanie. „Płyniemy z kartkami kalendarza” – tak zatytułowałyśmy nasze spotkanie, które zaproponowałam również Małgosi. Ostatni rok miałyśmy sporo wspólnych działań. Było to takie podsumowanie naszej znajomości, które w formie rozmowy, przeplatanej poezją, poprowadził jej mąż – Waldek.
Ania z Anielą zrobiły mi przesympatyczną niespodziankę.