środa, 31 maja 2017

W zielonych płucach Bydgoszczy


28 maja - już od samego rana, wspólnie z wolontariuszkami Haliną i Marleną, przygotowywałyśmy „teren” na przybycie uczestników pierwszego spotkania integracyjno-artystycznego, organizowanego przez Okręg Kujawsko-Pomorski Polskiego Związku Niewidomych w ramach projektu „SŁOWEM MALOWANE”, którego podjęłam się być koordynatorem. 
 Była to majówka „W zielonych płucach Bydgoszczy” zorganizowana w Sanktuarium Maryjnym na Piaskach. Prócz Mszy św. i nabożeństwa majowego - jak przystało na niedzielę, uczestnicy mieli możliwość skorzystania z artystycznej prezentacji Zespołu „Płomienie”, który wspaniale się zaprezentował w trzech grupach wiekowych. 
x

W wyjątkowym upale (prawie 30 stopni) młodzi tancerze w strojach ludowych dali popis nie tylko wokalny, ale i taneczny. Była to prawdziwa „uczta dla duszy”. Po spotkaniu tancerze podchodzili do osób niewidomych prezentując się (malując słowem) swoje stroje. Było to niezapomniane wrażenie zarówno dla młodych artystów, jak i dla osób z problemami wzrokowymi. 


 Na przybyłych uczestników czekały stoły do prezentacji swoich prac i ustawione krzesła, ławki by można było wysłuchać zaplanowanego koncertu. Do naszej wystawy, gdzie licznie prezentowali swoje prace uczestnicy WTZ, dołączył również nasz duszpasterz niewidomych ks. Piotr Buczkowski, przygotowując specjalną prezentację swoich kolorowych zdjęć - przeróżnych, ale jakże wymownych bram zatytułowanych „światło maluje obraz”. Pięciogodzinne spotkanie, które dla organizatorów ze zrozumiałych względów trwało znacznie dłużej, pozwoliło aktywnie i twórczo spędzić czas ponad dwustu osobom, które „W zielone płuca” dotarły nie tylko z Bydgoszczy, ale również z Inowrocławia, Podobowic, Koronowa i Nakła. 



 Nasze spotkanie było możliwe dzięki wsparciu finansowemu UM Bydgoszcz i aktywnej pomocy przyjaciół, na których zawsze można liczyć. Dziękujemy!

wtorek, 16 maja 2017

36. Polski Kongres Esperanto


W 2017 roku minęła 100. rocznica śmierci twórcy esperanto Ludwika Zamenhofa i 120. urodzin słynnego białostockiego esperantysty Jakuba Szapiro. Z tej okazji w Białymstoku od piątku (12.05) do poniedziałku (15.05) odbywał się Polski Kongres Esperanto. Na Polski Kongres Esperanto do Białegostoku przyjechało około 80 delegatów. 

  Oficjalnie otwarcie 36. kongresu nastąpiło w piątek o 15:30 w Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku. Wśród wydarzeń odbywających się w ramach kongresu był także m.in. koncert Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej – bardzo udany, który rozbawił i porwał do tańca publiczność. Odbył się również (w sobotni wieczór) pokaz filmów krótkometrażowych z chińskiego festiwalu twórców – esperantystów Teo kaj Amo (Herbata i Miłość).
 
 W sobotę, prócz obrad i walnego zgromadzenia, zaproponowano zwiedzanie miasta z przewodnikiem, który przebrany za Ludwika Zamenhofa oprowadził nas po najciekawszych miejscach w mieście. 


Sympatyczny spacer przy pięknej pogodzie zakończyliśmy na warsztatach kulinarnych, gdzie w zagrodzie „Z pieca” mogliśmy sami (pod okiem szefa kuchni) przyrządzić pyszne żydowskie potrawy. 

O 15-tej wspólna Msza św. w najstarszym kościele (oczywiście w języku esperanto) i przygotowania do niedzielnej wycieczki.

 


Rano pojechaliśmy do Nadnarwiańskiego Parku Narodowego, gdzie rzeka Narew tworzy unikalny system wielokorytowy i jest nazywana „polską Amazonią”. Obszar ten jest oazą rzadkiej roślinności bagiennej oraz miejscem przelotu i gniazdowania około 200 gatunków ptaków wodno-błotnych. W Waniewie przeprawiliśmy się przez koryta rzeki kładką i ruchomymi pomostami ciągnionymi na linach do wieży widokowej. Nie wszystkim udało się dotrzeć do celu, ponieważ w kilku miejscach kładka okazała się zalana i trzeba było brodzić w wodzie. 

Widoki jednak wspaniałe i nie przeszkadzały muszki i komary. Miło było spędzić dwie godziny nad wodą kokietując przyrodę. Autokarem dotarliśmy do Tykocina, gdzie parę minut przed dwunastą zwiedziliśmy barokowy kościół św. Trójcy, alumnat (tam kręcone były sceny do filmu „U Pana Boga za piecem), odbudowany zamek króla Zygmunta Augusta, pomnik Orła Białego, trapezowy rynek z pomnikiem hetmana Stefana Czarnieckiego. Spacer po miasteczku zakończyliśmy w synagodze z 1642 r. Naprzeciw synagogi stoi dom, w którym mieszkał kilka lat Marek Zamenhof, ojciec Ludwika. Obiad zjedliśmy w klimatycznej restauracji Tejsza, serwującej żydowskie potrawy. Wszyscy najedzeni „Cymesem” ruszyliśmy dalej do Europejskiej Bocianiej Wioski w Pentowie. 

Gospodarstwo agroturystyczne z kilkudziesięcioma bocianimi gniazdami. Po kilka na jednym drzewie – takiego widoku jeszcze nie spotkałam! Bociany prezentowały się pozując do zdjęć, to siadając w gniazdach, to znów przelatując po spóźnione śniadanko dla swego młodziutkiego potomstwa. Widok niesamowity i unikalny kontakt z przyrodą przeplataną bocianim klekotaniem i żabim kumkaniem. Do Białegostoku wróciliśmy przejeżdżając jeszcze przez Łopuchowo, gdzie w tamtejszym lesie jest cmentarz tykocińskich Żydów wymordowanych przez Niemców w 1941 roku. Esperantyści z Białegostoku zapewnili nam nie tylko ciekawy program ale również wspaniałą pogodę.



Kolejną noc spędziliśmy u naszej znajomej esperantystki Celinki, planując jeszcze wyjazd do Supraśla. Plany jednak zostały zmienione, ponieważ zostaliśmy zaproszeni do Szkoły Podstawowej im. Ludwika Zamenhofa, która przygotowała specjalny program artystyczny dla esperantystów. Szkoła integracyjna, która kipi życiem. Gdzie nauczyciele, wspólnie z uczniami zaprezentowali kilka scenek teatralnych. Zauroczył mnie hymn szkoły napisany przez nauczyciela muzyki, który wspólnym śpiewem zaprezentowali uczniowie.
Bardzo sympatyczne spotkanie i jeszcze zwiedzenie Centrum Zamenhofa z wystawą multimedialną – już na pożegnanie tego wyjątkowo gościnnego miasta. Szkoda było wyjeżdżać! Zabrakło czasu na odwiedzenie „Kuźniackich” przyjaciół i na zwiedzenie jeszcze kilku ciekawych miejsc. Tu trzeba wrócić!!!

Polski Kongres Esperancki był zorganizowany przez Białostockie Towarzystwo Esperantystów, Polski Związek Esperantystów i Białostocki Ośrodek Kultury. Wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Białegostoku.

poniedziałek, 1 maja 2017

Wspomnienia z kwietnia

Kwiecień zaczął się od promocji książki Piotra Stareńczyka „Gilles” w Bibliotece na Osiedlu Leśnym (6.04). Spotkanie prowadził Jarosław S. Jackiewicz, który czytał fragmenty tej „biografii duszy”. Poprowadził też bardzo ciekawą dyskusję, promującą nową pozycję wydawniczą, którą zaliczył do gatunku prozy literackiej. Akcja, a właściwie przemiana bohatera, toczy się w domu Kasperskiego, czyli w Bydgoszczy. Pojawiające się w opowieści dzieła, a właściwie arcydzieła europejskiego malarstwa dodają specyficznego kolorytu. Niepewność odkrytej prawdy, gdzie muzyka jest spadkiem po symbolizmie, a kobieta po surrealizmie - tak autor interpretuje bohatera w swoich „objaśnieniach”. Do napisania „Gilles`a” , jak wspominał sam autor, skłoniły go dwa wydarzenia: postępująca niewiara w literaturę oraz zawód miłosny. Ciekawie się to czyta. Warto się wgłębić, chociaż Piotr określa to jako literacką odmianę fugi Bacha, literaturę zacierającą ślady… Ślad jednak pozostawia… 

10 kwietnia rozpoczęłam cykl spotkań poświęconych zmarłej rok temu, niewidomej animatorce - Antoninie Markiewce. Pierwsze spotkanie „Pasjonatki z Kapuścisk”, które miało miejsce w Klubie „Odnowa” poświęcone było również twórczości Marysi Krajewskiej, która jako mieszkanka tego osiedla, zaprezentowała swój drugi tomik poetycki „Curriculum Vitae”. Tonia też była z Kapuścisk. Zaprezentowaliśmy Jej utwory z pośmiertnie wydanej publikacji „Wylęgałki Antoniny” i króciutki zwiastun przygotowanego o Niej filmu, którego premierę zaplanowaliśmy (18.04) na Barce Lemara.

11 kwietnia spotkanie Klubu „Esperanta Amiko” – tradycje świąteczne a w Urzędzie Miasta podsumowanie Strategii Rozwoju Kultury, jako owoc naszej kilkuletniej pracy i warsztatów, w których miałam przyjemność uczestniczyć.


Wielki Tydzień i przygotowania do świąt 
 

12.04 Trzydniowe rekolekcje w kaplicy św. Rafała Archanioła 



Poranek w Filharmonii ( po kujawsku)

13 04. Przyjazd Rysia

16-17.04 WIELKANOC

18.04 Pamiętamy o Toni – spotkanie na Barce Lemara. Wprawdzie je prowadziłam, jednak prawdziwymi bohaterami spotkania był Janek (autor filmu) i Halinka (fundatorka publikacji). Film został dobrze przyjęty. Mieliśmy wrażenie jakby Tonia była znowu z nami na Barce. Bardzo lubiła tę przestrzeń kulturalną Bydgoszczy, gdzie kilkakrotnie miała swoje spotkania. Każdy z uczestników wyszedł z podarowaną przez Halinkę Miler książeczką „Wylęgałki Antoniny”. Przemyślenia Toni, Jej fraszki i inne wierszyki będą nam przypominały pełną energii i ciekawych pomysłów przyjaciółkę, której głównym mottem było , że (…) „dzień bez uśmiechu, to dzień stracony”. Podsumowaniem tego dość pracowitego dnia, było spotkanie u Ewy i Gienka – naszych przyjaciół, gdzie również wspominaliśmy Tonię.

19.04 Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków – uroczysta gala w Operze NOVA - Finał Konkursu Generalnego Konserwatora Zabytków „Zabytek Zadbany” bardzo ciekawe wystąpienie dr. hab. Michała Woźniaka „Dziedzictwo Bydgoszczy” , niestety na balecie „Harnasie” już mało kto został - po 2,5 godzinnym wystąpieniu pani prof. Magdaleny Gawin. Chyba nie do końca przemyślane spotkanie. Bardzo ciekawie zrobiona prezentacja nagrodzonych zabytków. Było niby uroczyście, ale wszystko za bardzo rozciągnięte w czasie. Nikt nie był w stanie skupić się przez ponad dwie godziny bez żadnej przerwy.


20.04 Uroczysty koncert w 671. rocznicę nadania Bydgoszczy praw miejskich. Wspaniała nasza Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis zagrała najsłynniejsze utwory Mozarta. W trakcie spotkania prezydent Rafał Bruski wręczył nagrody dla zasłużonych i wyróżniających się bydgoszczan. Finałem spotkania był tort urodzinowy z dekoracją herbu miasta. Potem szybciutko przemieściliśmy się do Miejskiego Centrum Kultury, gdzie Forum Obywatele Bydgoszczy zaprosiło na międzynarodowy koncert „JESTEŚMY TUTAJ” z udziałem obcokrajowców z Ukrainy, Włoch, Chin, Łotwy, Ghany, którzy w Bydgoszczy się uczą, studiują i pracują. Nie zabrakło również naszych mieszkańców. Miłą niespodzianką było usłyszeć Darię Barszczyk i Roberta Stopela (dwójki niewidomych), którzy radzą sobie świetnie w świecie muzyki.
 

W kawiarni „Szpulka” odbył się też finisaż wystawy fotografii Pavlo Gladkova. Ten ukraiński reżyser i autor dokumentów telewizyjnych, od kilku lat mieszka i pracuje w Bydgoszczy. Dla projektu „Jesteśmy tutaj!” sfotografował kilkudziesięciu mieszkańców miasta pochodzących z innych krajów, tworząc „portret” wielonarodowej Bydgoszczy. Dużo się działo….

Tego samego dnia, w Salonie Literackim Klubu „Orion” miało miejsce bardzo ciekawe spotkanie autorskie z dr. Ryszardem Długołęckim chirurgiem i uczestnikiem wypraw wysokogórskich w Afryce, Alasce, Karakorum i Himalajach. Jest on także znanym publicystą i tłumaczem literatury pięknej oraz naukowej. Tłumacz Juliana Hudsona, Ib Melchiora, czy Williama Szekspira. Ostatnio wydane „Sonety” i „Hamlet” są przykładem jego wspaniałego talentu i precyzji tłumacza. Warto posłuchać i obejrzeć filmik z tego spotkania:
https://www.youtube.com/watch?v=SlEHBxokXO8&feature=share

 

21.04 Ostatnie spotkanie „Pamiętamy o Toni” tym razem w siedzibie Koła PZN. Chociaż to już trzecie spotkanie, frekwencja dopisała (trzeba było dostawiać krzesła). Tonia dalej łączy ludzi… Kolejny raz film o Toni i wspomnienia napisanych przez Nią utworów. Za każdym razem jest to specyficzny nastrój. Jednocześnie smutek z powodu Jej braku, ale również optymizm, który udziela się z Jej wspomnień.

Potem spotkanie organizacyjne z wolontariuszami programu „Słowem malowane”, którego realizację rozpoczęliśmy i gdzie mam przyjemność być koordynatorem. Po południu wyjazd do Janikowa, gdzie jeden z naszych członków miał swój poetycki debiut. Trzeba było tam być. Wyjątkowe spotkanie! Jarek okazał się bardzo „przedsiębiorczym” organizatorem. Doprowadził swoje marzenia do zrealizowania. Gościnny Dom Kultury zadbał o wystrój i poetycki klimat spotkania. Spotkanie prowadziła Krysia i Małgosia Nowak-Żukiel, która zredagowała i graficznie opracowała tomik Jarosława Krawczyka „Szum wszechświata”. 



22.04 TORUŃ - Koncert w Muzeum Etnograficznym. Wyjazd bardzo udany.
 

Muzeum Etnograficzne im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu i Centrum Badań Kitabistycznych (Wydział Filologiczny UMK) zaprosiło na imprezę w ramach XVII Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki - "Wielojęzyczność w kraju nad Wisłą - koncert Karoliny Cichej i Barta Pałygi". Była to ciekawa dyskusja panelowa, w której udział wzięli: prof. Czesław Łapicz – slawista, kitabista UMK, dr Karolina Cicha – wokalistka i instrumentalistka, literaturoznawca, dr Hubert Czachowski – etnolog, Muzeum Etnograficzne w Toruniu, dr Magdalena Ziółkowska-Mówka – językoznawca oraz Maria Pokrzywnicka – edukatorka z Muzeum Etnograficznego i esperantystka. Dyskusję prowadziła dr hab. Joanna Kulwicka-Kamińska – językoznawca, kitabista – UMK. Potem odbył się koncert pieśni tatarskich, żydowskich, rosyjskich, no i oczywiście esperanckich. Wspaniały śpiew znakomitej Karoliny Cichej z Bartem Pałygą, przy akompaniamencie różnych stylowych i ludowych instrumentów. Uczta dla ducha, która przedłużyła się trochę w pizzerii na spotkaniu z toruńskimi esperantystami.

23.04 Odpust w naszej parafii Miłosierdzia Bożego


 


24.04 Spotkanie w „Arce” Mieczysława Wojtasika, które prowadziła Jolanta Baziak. Ciekawe wystąpienie miał też Darek Lebioda, podsumowując twórczość Mieczysława stwierdził, że trzyma ona poziom przez te wszystkie lata, a jest to już 50 lat od debiutu… Bardzo trafnie i profesjonalnie podsumował dotychczasową twórczość zawartą w ostatnim tomiku „Co jeszcze jest jasnością”, którego był redaktorem i autorem posłowia „Rozbłysk światła”. Urok spotkania stworzył sam autor czytając sporo swoich wierszy ciepłym i spokojnym barytonem od „Kujawiaczka” po „Smak ziemi”.

25.04 Rozpoczęła się seria zabiegów, więc jak sama nazwa mówi „jestem mocno zabiegana”.


27.04 Kujawsko Pomorskie Centrum Kultury w salonie „Hofmann” Bartłomiej Siwiec. Kolejny wieczór autorski, kolejna odsłona prozy i poezji, kolejna okazja poznania bydgoskiego twórcy. Spotkania poetyckie organizowane przez KPCK przy współpracy z Robotniczym Stowarzyszeniem Twórców Kultury w Bydgoszczy weszły już na stałe do kalendarza wydarzeń poetyckich naszego miasta. Kameralne spotkania w Salonie Hoffman było ważnym przystankiem w promocji współczesnej poezji. Spotkanie poprowadził dr Grzegorz Grzmot- Bilski – filozof i poeta, wiersze czytał sam autor i Krystyna Wulert. 


28.04 Kolejna zbiórka instruktorska 

30.04 W sobotę (29.04) rozpoczął się XXIII Bydgoski Festiwal Operowy. Miałam przyjemność być na drugiej premierze „Wesela Figara” – uczta dla ducha. Ekipa realizatorów ( Marcin Sompoliński - kierownictwo muzyczne, Wojciech Adamczyk-reżyseria, Maria Balcerek-kostiumy, Marcelina Początek-Kunikowska – scenografia) po raz pierwszy mierzy się z tym dziełem Mozarta. Również obecne zespoły artystyczne Opery Nova pracowały nad nim po raz pierwszy ( poprzednia realizacja tego tytułu miała miejsce 38 lat temu).
 

Scena Opery Nova wyglądała jak z obrazów mistrzów baroku: dekoracje zawierały widoki z malarstwa rodzajowego, pejzażowego, motywów kwiatowych. A kostiumy? Jak zwykle przygotowane starannie z wszystkimi detalami ówczesnej epoki. Każdy hrabia marzyłby o posiadaniu takiego surduta, czy stroju myśliwskiego, każda wieśniaczka zaś chciałaby ozdobić głowę sielskim ukwieconym kapeluszem z szarfami. Śpiewacy prezentowali się wspaniale. Widać było olbrzymią radość ze śpiewania Mozarta. Taka też idea przyświecała realizatorom: poprzez piękno muzyki i obrazu przekazać radość widzom. I to się udało! Owacje na stojąco, kwiaty dla bohaterów. Nasza Opera jest wspaniała!!!

Tak miło, choć przy chłodnej aurze zakończył się kwiecień.

środa, 12 kwietnia 2017

Bardzo pracowity marzec, a tu kwiecień wciąż przeplata trochę zimy, trochę lata.



 

Ze spotkań literackich udało mi się uchwycić i uczestniczyć w kilkunastu.
Niestety nie we wszystkich, które odbywały się w marcu w Bydgoszczy.


4 03. Wspomnienie o Agnieszce Osieckiej w Miejskim Centrum Kultury, kawiarnia „Szpulka” prowadzone przez Małgosię Jarocińką.


8.03. Urząd Miasta „Ja, Bydgoszczanka” prezentowałam tam swoją twórczość, a osobą mnie rekomendującą i prezentującą była Alinka Rzepecka


9.03. „Modraczek” 100. spotkanie prowadzone przez Basię Jendrzejewską w Kawiarni Literackiej „Modraczek”, tym razem z Tomaszem Jastrunem


13.03. Arka poezji – Kalina Zioła z Poznania, z którą rozmawiał Stefan Pastuszewski, warto obejrzeć filmik na youtobie z tego spotkania

https://www.youtube.com/watch?v=gRtfnVCENcs

15.03. Konkurs Recytatorski w przedszkolach bydgoskich (miałam przyjemność być w jury) jacy wspaniali mali artyści!

16. 03. Ryszard Krynicki w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej


17.03. Szkoła „Sokrates” –uczniowie gimnazjum przeprowadzali ze mną wywiad, przygotowując specjalny program, który ma być zaprezentowany w maju.


20.03. Klub ODNOWA „Wypisy z rodzinnego diariusza” - to kolejna propozycja autorska MARIUSZA ROBERTA STOPPELA. Spotkanie autorskie prowadziła Maria Jolanta Kowalska


21.03. Międzynarodowy Dzień Poezji w PZN miałam przyjemność zorganizować już po raz piąty. Tym razem gościliśmy Barbarę Jendrzejewską, Aleksandrę Brzozowską, Barbarę Pietrzykowską. Uczestnicy spotkania prezentowali też swoich ulubionych poetów. 


22.03. Koło Powiatowe PZN w Inowrocławiu obchodziło również Dzień Poezji, na które zostałam zaproszona. Opowiadałam o swojej poezji i podróżach.


23.03. Salon Hoffman – Jubileuszowe spotkanie, z okazji 40-lecia pracy twórczej Maksymiliana Bart-Kozłowskiego prowadziła Alina Rzepecka


24.03. Na zbiórce Instruktorskiego Kręgu „Wędrowniczki po zachodnim stoku” prezentowałam swoją poezję podczas spotkania „wiosennego”. 


28.03. Biblioteka w Barcinie organizowała Jubileusz 25-lecia pracy twórczej Jadwigi Stróżykiewicz, na który z przyjemnością pojechałam. Niestety, musiałam wrócić wcześniej, ponieważ czekał mnie jeszcze koncert galowy naszej Capelli Bydgostiensis w Filharmonii Pomorskiej


30. 03. Kawiarnia Literacka ORION zorganizowała spotkanie z Tadeuszem Zawadowskim „Mrówka”, które prowadził Dariusz Tomasz Lebioda


6.04. Promocja książki GILLES Piotra Stareńczaka, lidera Grupy "Et Cetera" w Bibliotece na Osiedlu Leśnym, które prowadził Jarosław Stanisław Jackiewicz.


10.04. klub Odnowa „Pasjonatki z Kapuścisk” Maria Krajewska i śp. Antonina Markiewka – prowadzenie Maria Jolanta Kowalska. Miałam przyjemność poprowadzić część wspomnieniową o Toni, czyli Antoninie Markiewce.
 

Należy jeszcze dodać nasze spotkania warsztatowe w Saloniku Secesyjnym MCK z Jolą Baziak: 11.03, 25.03 i 8.04 zawsze bardzo pracowite i klimatyczne

sobota, 11 marca 2017

8 marca

„Ja, bydgoszczanka”  
To hasło corocznych spotkań z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, które organizowane są przez stowarzyszenie Demokratyczna Unia Kobiet w Bydgoszczy i wiceprezydent Bydgoszczy Annę Mackiewicz. 
8 marca spotykają się w ratuszu kobiety, gdzie wybierane są sylwetki znanych bydgoszczanek. Było mi miło, że w tym roku, wybór padł również na moją osobę i jako bydgoska poetka miałam przyjemność przedstawić kilka swoich utworów. Moją twórczość zarekomendowała Alinka Rzepecka (jedna z poprzednich laureatek). 
Przedstawiono również inne sylwetki znanych bydgoszczanek. Wśród nich znalazła się hm. Ewa Margańska – Bydgoski Wolontariusz Roku 2016 i pani Mirosława Kaczyńska – prezes Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Bydgoszczy. Nad całością „czuwała” pani Teresa Nawrocka, która z uśmiechem pilnowała, by wszystko było we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Czuć było rodzinną i pogodną atmosferę. Sala Sesyjna w Ratuszu była odświętnie udekorowana wiosennymi kwiatami. 





Jako że mamy Rok Bydgoskiego Harcerstwa, nie zabrakło na sesji harcerskich akcentów i występu „Wędrowniczek po Zachodnim stoku”, które zachęciły wszystkich do wspólnego śpiewu starych, harcerskich piosenek. Atmosfera była bardzo sympatyczna i jeszcze przy wspólnej kawie i pysznych ciastach wspominałyśmy nasze harcerskie działania – do których może warto wrócić… Przypomniały mi się moje harcerskie czasy… wyjazdy na obozy, wspólne biwakowania… 



Prezentuję kilka zdjęć – to fot. hm. Barbary Małeckiej – zaszyfrowane: CC BY-SA 4.0. 

Może kiedyś dowiem się co to oznacza -zostałam zaproszona na zbiórkę w kręgu i nie omieszkam skorzystać z tego zaproszenia.

sobota, 25 lutego 2017

23 lutego w Salonie Literackim


 23 lutego, w ramach cyklicznych spotkań w Salonie Literackim Klubu „Orion” 
w Bydgoszczy, odbył się wieczór autorski promujący moją najnowszą, jubileuszową publikację „Przedranne sny”. Prezes Oddziału Kujawsko-Pomorskiego ZLP 
dr Dariusz Lebioda rozpoczął spotkanie, przedstawiając mnie jako nową członkinię Związku Literatów Polskich. Było to dla mnie bardzo ważne wydarzenie, które stało się niejako oficjalną kontynuacją rodzinnych tradycji. To właśnie „Babunia” (bo tak w domu nazywaliśmy naszą babcię) czyli Wanda Dobaczewska, była jednym z pierwszych członków Związku Zawodowego Literatów Polskich w Wilnie. Swojej twórczej aktywności była wierna do końca życia. Mogę uczciwie stwierdzić, że to właśnie Jej zawdzięczam miłość do książek, literatury i poezji. To ważne dla mnie spotkanie zatytułowaliśmy „Pokochały Pałuki”, ponieważ właśnie na Pałukach, w Żninie przyszło nam spędzić wspólne lata, gdzie Babunia Wanda (w nowej dla siebie rzeczywistości) uczyła wnuki jak kochać ludzi i otaczający świat. Dlatego właśnie jedne z pierwszych wierszy, które zaprezentowałam podczas spotkania były wiersze związane z Pałukami.

Wielką przyjemność sprawili mi synowie mojego bratanka ze Żnina – Horacy i Cezary Dobaczewscy, którzy przyjechali na tę uroczystość i wprowadzili poetycki nastrój grą na fortepianie. Stworzył się taki „rodzinny nastrój”. Prowadzący spotkanie zaproponował przeczytanie kilku utworów Wandy Dobaczewskiej. Ponieważ Babunia pisała poezję tylko w okresie wileńskim, później na Pałukach były to tylko powieści, poprosiłam o przeczytanie czterech Jej utworów z tomiku poetyckiego „Wilno”, który został opublikowany w 1922r. 


Ciekawie zrobiła to zaprzyjaźniona recytatorka Marlena Lewandowska. Kontrast między poezją sprzed stu lat i moją współczesną staraliśmy się połączyć muzycznym klimatem i prezentacją multimedialną. Sądząc po reakcji słuchaczy wynik był pozytywny. Sama nie wiem, kiedy upłynęło półtorej godziny. 

Byłam pod wrażeniem perfekcyjnego i profesjonalnego prowadzenia spotkania przez prezesa oddziału, który moderował dyskusję, wprowadzając trochę humoru i poważnego nastroju. Docenił również wieloletnią działalność Wandy Dobaczewskiej na niwie literatury, wręczając na ręce rodziny pośmiertne odznaczenie, bardzo ważny dla naszego środowiska – Medal Jerzego Sulimy-Kamińskiego. Laudację przeczytał prof. UKW dr Mieczysław Wojtasik:


Wanda Dobaczewska (z Niedziałkowskich) urodzona w 1892 roku, zadebiutowała w 1920 r. tomem poezji „Na chwałę słońca". Odznaczona została Złotym Krzyżem Zasługi (1930) za swoją aktywną działalność literacko-kulturalną. W 1935 r. otrzymała nagrodę im. Filomatów za powieść pt. „Zwycięstwo Józefa Żołędzia". W tym samym roku minister nadał jej, na wniosek Polskiej Akademii Literatury ,„Srebrny Wawrzyn Akademicki”. Pisarka przed wojną była działaczką Związku Zawodowego Literatów Polskich w Wilnie, z dużym dorobkiem literackim. Do wybuchu II wojny światowej wydała cztery tomiki poezji, trzy powieści oraz nowele. Pisała także powieści dla dzieci, artykuły o tematyce patriotycznej i historycznoliterackiej. W latach 1940-45 była więźniarką obozu w Ravensbrück. Po powrocie z obozu pracowała w Bibliotece Narodowej w Warszawie, gdzie „na gorąco” spisała swoje wspomnienia w książce „Kobiety z Ravensbrück” (1946). 


W 1947 roku Wanda Dobaczewska przeniosła się do Torunia, który skupiał wówczas elitę intelektualną Wilna i zaczęła pracować w Rozgłośni Polskiego Radia. W 1948 r. Wandzie Dobaczewskiej powierzono funkcję kierownika literackiego toruńskiego teatru lalek „Baj Pomorski”, dla którego pisała utwory sceniczne (Konik polny, Bitwa na szachownicy, Zatopione wesele). Ten świat bajek i baśni w pewien sposób pomógł pisarce odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Dalej była aktywnym członkiem Związku Literatów Polskich, pisała recenzje m.in. do „Arkony” i „Pomorza”.

 

Od 1951roku aż do śmierci (do 1980) mieszkała w Żninie, gdzie opublikowała jeszcze siedem powieści. Pisała książki dla młodzieży i słuchowiska radiowe. Była autorką sztuk i adaptacji teatralnych dla dzieci.

Wanda Dobaczewska była nie tylko pisarzem, ale działaczem związanym ze środowiskiem, w którym żyła. Tak było w Wilnie, po wojnie w Toruniu, a także na Pałukach, gdzie była osobą znaną i szanowaną. Angażowała się w życie kulturalne i społeczne miasta oraz regionu. Brała udział w pracach różnych towarzystw kulturalnych, komitetach obchodów, ale także chętnie uczestniczyła w festynach, kiermaszach księgarskich i spotkaniach autorskich.
Za powieść historyczną o Mikołaju Nałęczu z Wenecji pod Żninem pt. „Człowiek, którego nazywano diabłem” otrzymała nagrodę w konkursie Wydziału Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy i gdyńskiego Wydawnictwa Morskiego. Odznaczona została Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Odznaką Tysiąclecia Państwa Polskiego. Władze Żnina nadały Jej Medal 700-lecia Żnina, pośmiertnie została wpisana do honorowej Księgi Zasłużonych Żninian. 


W tym roku mija 125. rocznica urodzin Wandy Dobaczewskiej i 70 lat odkąd zaczęła działać (w różnych wersjach strukturalnych) w oddziale Bydgosko-Toruńskiego Związku Literatów Polskich, do którego należała przez 33 lata (1947-1980).

Medal Jerzego Sulimy-Kamińskiego przyznano pośmiertnie Wandzie Dobaczewskiej jako zasłużonej poetce, prozaikowi, dziennikarce i animatorce kultury, która przez 60 lat działała twórczo. 


Dorobek literacki 
Wandy Dobaczewskiej: 
POEZJA Na chwałę słońca (1920) 
Wilno (1922) 
Nasza dola (1932) 
Wilno. Tryptyk (1926) 
Rycerki polskie (1920)
  
POWIEŚCI i NOWELE 
Kamienica za Ostrą Bramą (1928)
Miniatura i inne nowele (1928)
Zwycięstwo Józefa Żołędzia (1934, 1938) 
Tam, gdzie się serca palą (1938) 
Kobiety z Ravensbrück (1946) 
Złota studzienka (1959, wznowienie 2009) 
Człowiek, którego nazywano diabłem (1962) 
Korzenie (1964) 
Kim jest Rudzielec (1968) 
Nikt nie jest winien (1970) 
Niedzisiejsi (1973) 
Społeczeństwo nie z tej ziemi (1979)



SZTUKI 
Konik polny i mrówka (1961) 
Bitwa na szachownicy 
Zatopione wesele 
Diabeł wenecki 
Jagiełło w Żninie (1968) 
Jędruś i Jędrzej (1963) 
Kupała, Lis Rudzielec 
Osiem lalek i jeden miś 
Zimowa bajka 
Złota studzienka

MONOGRAFIE: 

Wilno i Wileńszczyzna w latach 1863-1914 (1938) 
Wilno. Klisze z fotografii Jana Bułhaka (1922) 
Wilno i Wileńszczyzna od roku 1914-1919 
Wileńszczyzna i Nowogródczyzna w latach 1920-1937 (1938)

PRZEKŁADY

Elizar Malcew: „Z całego serca”, „Szczęśliwa młodość”